Konto Lubię To! Bank BPH - opinie

Konto "Lubię To!" to obecnie najbardziej promowany przez bank BPH rachunek
osobisty dostępny w ich ofercie. Rzeczywiście ofertę konta można uznać za atrakcyjną. Slogan "Lubię To!" rodem z Facebooka, jako zabieg marketingowy ma zapewne nawiązywać do nowoczesności konta i integracji z nowymi rozwiązaniami technologicznymi. O ile jest to konto nowoczesne, to można je również uznać za klasyczny rachunek osobisty, także powinien odpowiadać także zwolennikom klasycznych kont.

Bank BPH to duży i znany bank. Dlatego niewątpliwie jego zaletą na tle wielu innych mniejszych banków jest dostępność oddziałów. Dla jednych ma to duże znaczenie, dla innych nie ma wcale. Konto Lubię To! łączy jednak w sobie cechy konta nowoczesnego dla osób chętnie posługujących się bankowością internetową i mobilną, jak i konta klasycznego dla zwolenników klasycznej bankowości.

Konto umożliwia również otrzymanie zwrotu za zakupy kartą do 50 zł miesięcznie. W sumie do 600 zł rocznie. Bank zwraca na konto 3% środków wydawanych w formie transakcji bezgotówkowych za pomocą karty płatniczej.

Można również założyć sobie limit odnawialny za co również bank "nagrodzi" nas w postaci premii otrzymanej na konto.

Opłaty i prowizje Konta "Lubię To!" w BPH

Konto można uznać rzeczywiście za darmowe, ponieważ za większość popularnych czynności bank nie pobiera żadnych prowizji. Jest jedynie warunkowa opłat za kartę, której nie poniesiemy wykonując w miesiąc przynajmniej 4 transakcje bezgotówkowe. W przeciwieństwie do większości innych banków tutaj liczy się ilość transakcji, a nie ich wysokość. Zatem może to być nawet niewielka kwota. Dla osób, które płacą kartą nie powinien być to minus tego konta. Obecnie na rynku już tylko dwa banki oferują konta z kartą bez warunkowej opłaty uzależnionej od transakcji bezgotówkowych - Nest Bank, czyli dawny Bank Smart (opis tutaj) oraz Volkswagen Bank (opis tutaj). Przy czym są to banki stricte internetowe bez dostępności do oddziałów.

Podstawowe czynności:
  • 0 zł - prowadzenie rachunku
  • 0 zł - wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce
  • 0 zł - przelewy internetowe
  • 0 zł - za wydanie karty debetowej
  • 0 zł - za obsługę karty debetowej jeżeli wykonamy minimum 4 transakcje bezgotówkowe w miesiącu, w innym przypadku opłata miesięczna wyniesie 6 zł


Dodatkowe:
  • dodatkowe konto walutowe - 5 zł miesięcznie
  • Realizacja poleceń zapłaty - 2 zł
  • Realizacja zleceń stałych - 1 zł

Zalety Konta Lubię To!

  • Brak opłat za standardowe czynności.
  • Duża ilość oddziałów stacjonarnych.
  • Darmowe wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce.
  • Możliwość uzyskania 3% za zakupy dokonane kartą do 50 zł miesięcznie (w sumie do 600 zł rocznie).
  • Kompatybilność z nowoczesnymi rozwiązaniami bankowości elektronicznej.
  • Dostęp do pełnej i bardzo szerokiej oferty produktów bankowych BPH.
  • Możliwość doładowania telefonu bez dodatkowych opłat.
  • Dostęp do biura maklerskiego BPH oraz Funduszy Inwestycyjnych.

Wady konta Lubię To!

  • warunek 4 transakcji bezgotówkowych w miesiącu w celu uniknięcia opłaty za obsługę karty - 6 zł - dla osób płacących kartą nie powinno to być uciążliwe. W prawie każdym banku jest już obecnie taka warunkowa opłata za obsługę karty.
  • Aktualizacja: BPH zostało przejęte przez Alior, więc nie wiadomo, czy nie zmienią się warunki, bo Alior lubuje się w prowizjach i warunkach.
Jeżeli ktoś woli konto bez opłat i bez warunków to zdecydowanie bardziej polecam konto w Nest Banku (dawny Bank Smart). Nie ma tam opłat za standardowe czynności - darmowe prowadzenie rachunku, darmowa karta bez warunków, darmowe przelewy i wypłaty ze wszystkich bankomatów w kraju. -> Opis konta w Nest Banku. Z kolei jeśli ktoś woli konto w wielkim znanym banku. To polecam konto Inteligo w PKO - tak samo jest darmowe, a jedyny warunek jest do karty - transakcje miesięczne na min. 99 zł (co jest najniższym tego typu progiem w porównaniu do innych banków z warunkiem transakcji bezgotówkowych kartą. Jeśli nie wydamy kartą 99 zł, to opłata wynosi 4 zł, czyli też niewiele. -> Opis konta Inteligo w PKO.

Jak założyć konto Lubię To w Banku BPH?

Nie ma tu wielkiej filozofii. Procedura jest podobna jak w każdym innym banku. Wystarczy wypełnić wniosek na stronie BPH, do którego link podaję poniżej. Następnie kurier przywiezie nam umowę i konto otwarte.
Reasumując konto "Lubię To" można uznać za bardzo atrakcyjną ofertę. Przede wszystkim ze względu na połączenie funkcjonalności darmowego konta internetowego z klasycznym kont w znanym banku z dużą ilością oddziałów. Do tego możliwość otrzymania zwrotów za płatności kartą również jest zachęcającym dodatkiem. Konto powinno odpowiadać zarówno osobom lubiącym nowoczesne internetowe rozwiązania jak i tym, którzy jednak lubią mieć "pod ręką oddział", do którego w razie czego mogli by pójść i "spotkać się z bankiem osobiście".
Jak zwykle zachęcam Was do komentowania i wyrażania własnych opinii.

Opinie na forum: 20 komentarzy

Proszę nie przedstawiać się jako nazwy domen / portali. Zanim wyślesz komentarz przeczytaj co napisałeś. Można publikować komentarze jako anonim, ale prosimy o przedstawianie się chociaż imeniem - ułatwia to komunikację.
Komentarze są wyłącznie prywatnymi opiniami internautów. Administaor nie ponosi odpowiedzialności za opinie i komenatrze czytelników. Treści niezgodne z prawem i zasadmi moralnymi, obraźliwe oraz komenatrze ze słowem kluczowym zamiast nazwy nie będą publikowane.

  1. Niedawno założyłam sobie konto Lubię To!, jak na razie wszystko ok, nie mam żadnych zastrzeżeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam to konto od niedawna i jestem całkiem zadowolony.

      Usuń
  2. Mam konto w BPH i w sumie nie narzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne konto, wszystko działa jak trzeba. Używam już prawie 2 lata i jestem zadowolony.

      Usuń
  3. a ja nie polecam zakładania konta w tym banku.

    Właśnie wróciłem z banku BPH, którego jestem niedoszłym klientem. Niedoszłym, gdyż ostatecznie nie podpisałem umowy otwierającej rachunek bankowy.

    Dlaczego?

    Otóż w pierwszej kolejności została mi przedstawiona do podpisu 'karta klienta' zawierająca moje szczegółowe dane osobowe, zgodę lub jej brak na wykorzystywanie moich danych w celach marketingowych (nawet po wygaśnięciu umowy!)

    Po wypełnieniu formularza i złożeniu podpisu poprosiłem o wykonanie kopii tego dokumentu. Pani udała zdziwienie po co mi ta kopia, ale jednak ją wykonała.

    Następnie wykonała skan dowodu osobistego, ale po chwili konsultacji z inną osobą stwierdziła, że nie może mi dać kopii tego dokumentu (karty klienta), który podpisałem! i którego kopię wykonała dla mnie, tłumacząc tym, że to jest wewnętrzny dokument banku! który bank traktuje jako wzór podpisu.

    Uważam za niezgodne z prawem wymaganie od klienta podpisywania czegokolwiek bez udostępnienia klientowi tego co się podpisuje?

    W końcu za chwilę nie będę pamiętał co to dokładnie był za dokument i będzie można mi próbować wmówić, że przecież podpisałem coś tam, czego przed oczami mieć nie będę.

    Nie wiem czy intencją banku BPH jest nie udostępnienie wzoru podpisu, aby móc go obciążać kosztami zmiany wzoru i odmówić wykonania dyspozycji np. zamknięcia konta pod pozorem niezgodności podpisu?

    Czy też bardziej trywialnie ukrycie faktu, że NIE wyraziłem zgody na przetwarzanie danych w celach marketingowych.

    W jednym i drugim przypadku uważam za skrajną nieuczciwość i złamanie litery prawa poprzez ukrywanie przed klientem czegokolwiek czego wymaga się od klienta, aby się z tym zapoznał, podpisał i tym samym POŚWIADCZYŁ, a następnie odmówieniu udostępnienia mu tych danych.

    Wydaje mi się, że jeśli byłby to dokument wewnętrzny banku to nie powinno być wymagane poświadczenie podpisem klienta.

    Moje przekonanie jest podparte także tym, że w przypadku zakładania kont w dwóch innych bankach uzyskałem kopię wszelkich podpisywanych przeze mnie dokumentów.

    Moje oburzenie potęgowane jest także faktem powiązania tego dokumentu ze zgodą na przetwarzanie danych w celach marketingowych nawet PO rozwiązaniu umowy z bankiem. Co samo w sobie jest pułapką zastawianą na klienta od samego początku, a fakt odmowy wykonania kopii takich postanowień umowy dodatkowo, obciąża bank i wskazuje na jego niecne intencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile w kontakcie ze wszystkimi instytucjami finansowymi jak najbardziej należy zachowywać czujność, to raczej warto skupić się na warunkach danej oferty, opłatach itp. Szczerze powiedziawszy z mojej, podkreślam subiektywnej, perspektywy to trochę niuans. Nie sądzę, żeby bank miał jakieś niecne plany wobec Pana, ani też zamierzał utrudniać zamknięcie Panu konta. Słyszałem o takich przypadkach odnośnie zgodności podpisu ze wzorem w mBanku, ale to dotyczyło wniosków o zamknięcie konta wysyłanych pocztą.

      Możliwe, że poprosił Pan o kopie, podczas gdy nikt inny o to nie prosi. Najprawdopodobniej pani w banku najzwyczajniej nie była pewna, bo tak wynikałoby z Pana opisu sytuacji, a że odpowiada własnym "tyłkiem", wolała Panu odmówić. Przy czym oczywiście zgadzam się, że jak Pan coś podpisał, to powinni Panu zrobić kopię na życzenie.

      Ja bym jednak nie skreślał od razu banku z takiego powodu. Dla mnie osobiście bardziej liczą się opłaty, warunki i inne elementy związane z funkcjonalnością konta. Przy czym bardzo rzadko korzystam z oddziałów stacjonarnych.

      Co do zgód marketingowych to obecnie jest to wszędzie, nie tylko w bankach. W sklepach internetowych, nawet w sklepach stacjonarnych. Przy rejestracji w prawie każdej firmie działającej w Internecie. Dosłownie wszystkie banki pytają o taką zgodę. To dlatego, że chcą i muszą przestrzegać przepisów prawa. Każdy ma prawo odmówić udzielenia takiej zgody. Wiele firm nie prosi o zgody, a potem np. wysyłają maile z ofertami nielegalnie. Polskie prawo zabrania wysyłania niezamówionej oferty handlowej bez zgody odbiorcy.

      Usuń
    2. Nie zgodzę się z opinią, bo jestem klientem tego banku. Mam tam konto, kartę kredytową i kredyt i wszystko jest w porządku. Online wszystko działa. Nie mam z niczym problemu. Od samego początku obsługa super. Dodam, że dokumenty na początku trzeba donosić, ale to chyba normalne, bo muszą potwierdzić zatrudnienie. Jeżeli dokumenty są dobrze wypełnione, to kredyt uruchamiają na następny dzień. Poza tym co jakiś czas dzwoni jakaś Pani i się pyta, czy jestem zadowolony z produktów, czy może coś mogłaby pomóc. Także obsługa super, a bank bije na głowę konkurencję. Bez kolejek, super obsługa. Wszystko wytłumaczą i kawka przy stoliku z cukierkami dla klienta. Pozdrawiam serdecznie Bank BPH :)

      Usuń
    3. @Anonimowy

      Uważam, że powinieneś złożyć reklamację żądając przesłania kopii dyscyplinarnego zwolnienia łamiącego prawo pracownika (tak, odmowa wydania kopii podpisywanego dokumentu to łamanie prawa) oraz powiadomić KNF.

      Mi także nie udało się konta otworzyć, z powodu równie kuriozalnego — otóż okazało się, że podludzie z BPH uniemożliwiają złożenie wniosku internetowego o otwarcie konta mieszkańcom miast zawierających łącznik (jak np. Bielsko-Biała)...

      Usuń
    4. @M

      No bez przesady, pewnie po prostu jakaś młoda pracownica i się bała, bo nie wiedziała, a jak ktoś nie wie czy może, to asekuracyjnie woli powiedzieć, że nie, niż ochrzan potem dostać. Nie można całego banku o taką duperelę obwiniać. Jakbyś tak zwalniał pracowników za drobne wpadki, to nikt by Ci nie został do pracy.

      Co do łącznika w nazwie miasta to pierwsze słyszę, ale nawet jak się jakiś problem pojawił, to nie szło wpisać bez "-" ??

      Podludzie??

      Sorry, ale trochę śmieszni jesteście. To jest dobry bank, ale Polak to się potrafi do wszystkiego doczepić i z każdej dupereli zrobić wielką aferę. Zamiast do KNF może lepiej od razu do Strasburga. Przecież w tym KNF to by Cię wyśmiali.

      Usuń
    5. „Jakbyś tak zwalniał pracowników za drobne wpadki, to nikt by Ci nie został do pracy.”
      — to już sprawa bankowego działu HR, dla mnie łamanie prawa przez pracownika banku jest absolutnie nieakceptowalne. Ty możesz mieć inne podejście, Twoja sprawa — możesz nawet mylącego się kardiochirurga wybierać.

      „Co do łącznika w nazwie miasta to pierwsze słyszę, ale nawet jak się jakiś problem pojawił, to nie szło wpisać bez „-” ??”
      — ja mieszkam w mieście o nazwie „Bielsko-Biała”, a nie „Bielsko Biała” — jeśli nie widzisz różnicy i nie rozumiesz, że drugie byłoby podawaniem nieprawdziwych danych — to znaczy, że jesteś prostakiem (co zresztą widać po Twojej polszczyźnie).

      „Podludzie??”
      — tak, zablokowanie możliwości wpisania łącznika to nie jest rzecz, która sama się zrobiła, ktoś musiał to zaprojektować — a trzeba mieć totalnie nasrane pod czaszką, żeby coś takiego wymyślić.

      „Przecież w tym KNF to by Cię wyśmiali.”
      — jeśli wskaże się im na systemowe łamanie prawa przez bank, to KNF podchodzi do sprawy bardzo poważnie, rzecz w tym, że nie rozwiązują konkretnego problemu konkretnego klienta — a tu nie wiadomo, czy odmawianie przekazania kopii podpisywanego dokumentu było systemowym działaniem, czy jednorazowym wymysłem pracownicy, więc nie wiadomo... ale próbować warto.

      Dla przykładu, że KNF poważnie podchodzi do skarg klientów — kiedyś im zgłosiłem, że pewien bank internetowy nie udostępnia TOiP kart. Działanie KNF (choć teoretycznie nakierowane na systemowe błędy) było w moim przypadku na tyle skuteczne, że bank przesłał mi na pocztą grubą kopertę z wydrukowaną TOiP (choć standardowo ten bank z poczty papierowej nie korzysta)...

      Usuń
    6. @M
      Naprawdę wierzysz, że ktoś specjalnie zaprojektował tak, żeby nie dało się myślnika dodać? Fan teorii spiskowych? Specjalnie chcieli utrudnić wszystkim bielszczanom i podobny zakładanie konta ;) To jakieś niedopatrzenie albo błąd informatyczny, wystarczyłoby pewnie poinformować bank i by poprawili, jeżeli rzeczywiście taki błąd się pojawił. No, ale rzeczywiście napisz lepiej do KNF - również o tym.

      Co do mojego prostactwa i polszczyzny to fakt, niespecjalnie przywiązuję uwagę do literackiej formy pisząc komentarz. Chyba nieszczególne ma to znaczenie w ocenie funkcjonowania banku, podobnie jak w moim odczuciu kwestie, które poruszasz.

      Chyba jesteś typem liczącym ziarenka maku na bułce, któremu wszystko przeszkadza i lubuje się w obrażaniu ludzi w sieci.

      Usuń
    7. „Naprawdę wierzysz, że ktoś specjalnie zaprojektował tak, żeby nie dało się myślnika dodać?”
      — Nie wierzę, wiem. Standardowe pole do wprowadzania danych tekstowych w formularzach wykorzystujących HTML nie ogranicza zakresu wprowadzanych znaków, co oznacza, że ktoś takie ograniczenie specjalnie zaprojektował.

      „Specjalnie chcieli utrudnić wszystkim bielszczanom i podobny zakładanie konta”
      — Nie, to nie tak. Ponieważ standardowy element HTML „input type="text"” nie ogranicza zestawu wprowadzanych danych, należy zaprojektować ich walidację (w praktyce przeważnie używając JavaScript, choć HTML5 także to ułatwia), aby zabezpieczyć się przed wpisywaniem głupot oraz — w pewnym stopniu — przed iniekcją złośliwego kodu. I właśnie na tym developerzy w BPH polegli — nie przyszło tępakom do głowy, że nazwy miast (nazwiska zresztą też) mogą zawierać znaki nieliterowe... Coś takiego mogło się przydarzyć mało lotnemu studentowi pierwszego roku programowania, ok, nawet juniorowi — ale nie można juniorowi powierzać tworzenia systemów bankowych, założenia powinny być stworzone przez kogoś bardziej doświadczonego (i po prostu inteligentnego). Kod po juniorze powinien być dokładnie przejrzany, a działanie przetestowane. Przypominam, że mówimy tu o systemie bankowym, jeśli w BPH z taką samą starannością podchodzą do spraw bezpieczeństwa, to robi się strasznie.

      Podsumowując: zablokowanie wpisywania pewnych znaków nie zrobiło się samo, a skoro zespół tworzący oprogramowanie dla BPH nie przewidział możliwości wystąpienia łącznika w nazwie miasta lub nazwisku, to oznacza, że są strasznymi tępakami — i nie powinni tworzyć tak poważnych rzeczy.

      „Wystarczyłoby pewnie poinformować bank i by poprawili”
      — poinformowałem miesiąc temu i nie poprawili.

      Usuń
    8. Niektórzy to tu się widzę czepiają takich dupereli, że głowa boli. Ja mam tam konto już dość długo i mogę polecić. To jest dobry bank i konto też jest bardzo dobre.

      Usuń
  4. Mnie trochę martwi brak wpłatomatów. Parę razy zdarzyło mi się wypłacić za dużo, a potem potrzebowałam zrobić przelew i wtedy zonk, bo nie ma jak wpłacić na konto. Poza tym, choć to rzadkość, można mieć wpływy gotówką, a nie na konto i jak wtedy zasilić swój rachunek?
    W placówce banku od wpłaty pobierana jest prowizja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od wpłaty na swoje konto nie ma prowizji

      Usuń
    2. To prawda, teraz już wiem. Tylko dlaczego nie ma wpłatomatów? Dla mnie koszt dojazdu do placówki, to jak prowizja, ale tak poza tym, jestem z konta zadowolona.

      Usuń
    3. Możesz dokonać wpłaty w bankomacie Euronetu, wystarczy się zarejestrować. Jedyny minus to chyba pobierają z 2% od takiej wpłaty.

      Usuń
    4. Przy wpłatach za pomocą Euronetu jest chyba 0,5%, a nie dwa i to chyba na konta firmowe. Za to wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce są darmowe.

      @Sowa Blogowa

      Przecież i tak w każdym banku jeśli już są wpłatomaty, to są tylko w oddziale banku, więc i tak musisz dojechać. Ja wpłacam w kasie za darmo. Kolejek nie ma. Szybciej się to odbywa niż we wpłatomacie.

      Usuń
  5. Dobre konto, szkoda tylko, że Alior przejmuje BPH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że już dawno Alior go przejął. Grupa Aliora już bardzo dużo banków w Polsce przejęła. Ostatnio był chyba Meritum.

      Usuń