Co zamiast lokat? Gdzie trzymać pieniądze / oszczędności? - Alternatywy

Zważając na ciągłe obniżki stóp procentowych, ostatnimi czasy procentów
uzyskiwanych na lokatach raczej nie można uznać za satysfakcjonujące. Nic też nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miało się coś poprawić. Wręcz przeciwnie oprocentowanie lokat systematycznie spada wraz za kolejnymi obniżkami stóp procentowych.

Oczywiście znajdzie się wiele osób, które stwierdzą, że z lokat nie ma zysku i nadają się tylko do ochrony pieniędzy przed inflacją. Nie jest to prawdą. Przede wszystkim jaką inflacją, jak w Polsce obecnie mamy deflację, czyli zjawisko odwrotne do inflacji. Na lokatach można zarobić, wystarczy trochę poszukać i dysponować nieco większym kapitałem.

Największą zaletą lokat jest bezpieczeństwo zdeponowanych na nich środków. Przede wszystkim nie ponosimy tu ryzyka inwestycyjnego. Po za tym lokaty są objęte ochroną BFG na wypadek bankructwa banku. W takim (nota bene mało prawdopodobnym, ale możliwym) przypadku Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłaci nam odszkodowanie o wartości naszych depozytów do kwoty 100 000 Euro.

Lokaty są dla osób, które nie lubią tracić pieniędzy, cenią sobie bezpieczeństwo i stabilny, pewny zysk, chociaż niewielki.

Przy czym niestety ostatnio potencjalne zyski z lokat znacznie spadły. Nie będę się zagłębiać w wartość nabywczą pieniądza, inflację i deflację, bo nie o tym ma być dzisiejszy wpis, a raczej o poszukiwaniu alternatywnych sposób na zagospodarowanie oszczędności.

Wpis ten jest również zapytaniem do Was o wasze pomysły i rozwiązania pozwalające w okresach obniżek stóp procentowych zagospodarować oszczędności w sposób bezpieczny oraz z zyskiem nieco wyższym niż z aktualnie oferowanych przez banki lokat terminowych.

Alternatywne możliwości inwestowania / zagospodarowania oszczędności

Struktury, czyli lokaty strukturalne (strukturyzowane)

Jest ich dość sporo na rynku. Większość daje nam gwarancję zwrotu 100% kapitału. Niestety zerowy zysk to strata. Często są to produkty złożone, obciążone opłatami i prowizjami, o których dowiemy się dopiero czytając regulamin i umowę. Uzależnione są zwykle od wahań na rynku giełdowym z tą różnicą od innych produktów inwestycyjnych, że nie ponosimy tu ryzyka utraty części kapitału. W zamian za to potencjalny zysk też jest mniejszy. Zwykle w przypadku optymistycznego scenariusza otrzymamy z nich zysk nieco wyższy niż na lokatach, czasem dwukrotnie wyższy. W przypadku negatywnego scenariusza nie zarobimy nic.

Oczywiście odmian tego typu produktów finansowych jest wiele. Jakiś czas temu poświęciłam cały wpis lokatom strukturyzowanym, także jak ktoś chciałby się bardziej zagłębić w temat lokat strukturyzowanych to zapraszam tutaj.

Polisolokaty - polisa w formie lokaty z ubezpieczeniem na życie

Są to produkty ubezpieczeniowe spełniające w pewnym sensie funkcję lokat. Czasem dają możliwość uniknięcia podatku Belki, ale zwykle nie trwa to zbyt długo. Są zazwyczaj oprocentowane niewiele wyżej niż dobre lokaty, czasem tak samo, a czasem nawet niżej. W kwestiach bezpieczeństwa od samej ich konstrukcji zależy czy całość środków jest chroniona przez UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, które w przeciwieństwie do BFG gwarantuje zwrot tylko 50%), czy też kapitał jest ulokowany jako depozyt bankowy i tym samym gwarantowany w 100% BFG do 100 tys. Euro, a odsetki są jako ubezpieczenie i gwarantowane przez UFG w 50%. Również temat polisolokat i polis inwestycyjnych opisywałam jakiś czas temu, można o nich poczytać więcej w tym wpisie.

Inwestowanie w złoto

Pamiętam czasy, gdy mówiło się że złoto zawsze rośnie i w długim okresie zawsze się na nim zarobi. Hmm... no nie zawsze. Rośnie w czasach kryzysu. Jest też uzależnione od wielu innych czynników rynkowych. Dlatego planując długoterminową inwestycję trzeba je kupować jak jest tanie i sprzedawać jak drożeje. W teorii brzmi prosto, w praktyce to inwestowanie takie jak w inne rzeczy, czyli wiąże się z ryzykiem inwestycyjnym. Jak widać na poniższym wykresie wahań cen złota z ostatnich 5 lat, różnie możne to wyglądać.
W kwestii lokowania większego kapitału w przypadku złota wszystko zależy od momentu wejścia i wyjścia tak samo jak na giełdzie.

Obligacje skarbowe i korporacyjne

Obligacje skarbowe zwykle dają porównywalny procent do lokat. Zwykle niższy nawet. Jeżeli chcemy ulokować kapitał w obligacjach na wiele lat, to kupione nawet z niższym oprocentowaniem niż lokaty w okresie wysokich stóp procentowych, mogą nam przynosić wyższy zysk za okres, w którym lokaty spadają z powodu obniżek stóp procentowych. Jednak uśredniając całość moim zdaniem wychodzi zwykle na to samo lub nawet gorzej niż na lokatach.

Na Obligacjach korporacyjnych da się już zarobić. Są bezpieczniejsze niż akcje, dają wyższe zyski niż lokaty, ale... przedsiębiorstwo / spółka może się okazać niewypłacalna i zbankrutować. Dlatego trzeba dobrze wiedzieć w co się inwestuje, a nie wyłapywać ciekawe oferty obligacji korporacyjnych tylko dlatego, że są atrakcyjnie oprocentowane.

Obligacje skarbowe i korporacyjne szczegółowo opisywałam w tym wpisie.

Fundusze inwestycyjne i akcje, giełda i FOREX

Oczywiście te formy już wiążą się sporym ryzykiem, wymagają odpowiedniej wiedzy, zaangażowania w śledzenie rynków i spółek. Da się dobrze zarobić, ale można też bardzo dużo stracić. Zdecydowanie nie dla każdego, zdecydowanie nie dla osób ceniących spokój i bezpieczeństwo swoich pieniędzy i zdecydowanie nie dla osób, które nie znają się na giełdzie i ekonomii. W przypadku inwestycji jednorazowo dużych kwot kluczowy jest również moment wejścia. Najlepiej kupować akcje i jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych w okresach kryzysów i korekt, gdy są mocno przecenione. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że w przyszłości będą więcej warte. Kupując w czasie hossy, jeżeli nie zamierzamy spekulować na szybkich transakcjach, tylko interesuje nas długookresowe inwestowanie, narażamy się na spore ryzyko. Można je trochę rozłożyć systematycznie inwestując małe części kapitału, ale nadal ryzyko strat jest całkiem spore.
Poniżej wykres Warszawskiego Indeksu Giełdowego z ostatnich 10 lat.

Źródło: GPW

Wprawdzie za ten okres indeks wychodzi na plus, ale ludzie którzy zakładali długookresowe inwestowanie i kupowali akcje i jednostki funduszy u szczytu hossy są ciągle na minusie. W przypadku akcji dodatkowo dochodzi ryzyko związane z działalnością i funkcjonowaniem poszczególnych spółek wybranych do koszyka. Można więcej stracić, ale i więcej zyskać. Więcej na temat giełdy i funduszy pisałam tutaj. Co do funduszy inwestycyjnych też są ich różne rodzaje mniej lub bardziej agresywne / ryzykowne. Jednak na tych obligacyjnych i rynku pieniężnego trudno zarobić, ale i potencjalne straty nie są duże. Przy czym z moich doświadczeń nie warto w nie inwestować.

Lokaty z funduszem i z długoletnimi planami oszczędzania

Banki często oferują bardzo atrakcyjne lokat w ofercie łączonej z funduszami inwestycyjnymi. Takie lokaty mają zwykle na celu tylko i wyłącznie przyciągnięcie klienta. Trzeba pamiętać, że fundusze wiążą się z ryzykiem. Może i zyskamy na lokacie całkiem satysfakcjonujący procent, ale za to możemy więcej stracić na funduszu niż zyskaliśmy na tej lokacie. Wprawdzie lokata zmniejsza odrobinę ryzyko wyjścia na minus, ale każdy kto zna giełdę wie, że są tam znacznie większe wahania niż kilka procent.

Co do planów wieloletniego oszczędzania, polis na życie i dożycie, to osobiście uważam je za niezbyt dobre rozwiązanie. Przede wszystkim dlatego, że zobowiązują nas na bardzo długi okres, a warunki na rynkach finansowych są bardzo zmienne. Dlatego nie lubię wieloletnich inwestycji, z których nie można się wycofać bez dotkliwych konsekwencji finansowych. Do tego są to zawsze bardzo złożone produkty z licznymi ukrytymi opłatami i prowizjami, które sukcesywnie wysysają nasz kapitał.

Zakup nieruchomości i najem

Ciekawa opcja, ale trzeba wiedzieć co się kupuje i kiedy, bo ceny nieruchomości również ulegają wahaniom i na pewno nie ma gwarancji, że w przyszłości będą rosły. Za to zyskujemy na wynajmie. Minusem z kolei są tutaj potrzebne sumy. Nieruchomości są drogie, nie każdego stać, nie każdy ma. Inwestycja na kredyt może mijać się z celem. Kredyt na inwestycję w mojej ocenie warto brać tylko w przypadku działalności gospodarczej, którą również można uznać za alternatywę. Również wiąże się z ryzykiem, ale jak wypali to przyniesie nam zdecydowanie najwyższe korzyści z takiej inwestycji. Pochłonie też jednak ogrom naszego czasu i pracy. Także to też nie jest rozwiązanie dla każdego.
Macie jeszcze jakieś opcje, pomysły, alternatywy...? O czymś zapomniała? Piszcie... Zapraszam do komentowania i wyrażania własnych opinii.

Opinie na forum: 5 komentarzy

Proszę nie przedstawiać się jako nazwy domen / portali. Zanim wyślesz komentarz przeczytaj co napisałeś. Można publikować komentarze jako anonim, ale prosimy o przedstawianie się chociaż imeniem - ułatwia to komunikację.
Komentarze są wyłącznie prywatnymi opiniami internautów. Administaor nie ponosi odpowiedzialności za opinie i komenatrze czytelników. Treści niezgodne z prawem i zasadmi moralnymi, obraźliwe oraz komenatrze ze słowem kluczowym zamiast nazwy nie będą publikowane.

  1. Może to być inwestycja w kamienie szlachetne - diamenty. Dzieła sztuki. Starodruki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tylko trzeba się znać na tym, w co się chce inwestować, inaczej raczej się to może źle skończyć.

      Usuń
  2. Witam serdecznie.. Pytanko o fundusz UNIVERSE NS FIZ oraz podobnych funduszy "dłużnych".. Jakie jest Pani zdanie na temat tych produktów skierowanych do klientów LIONS bank?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, także trudno mi się wypowiadać. To jest chyba dość nowy fundusz. Podobne te fundusze dłużne przynoszą w miarę stabilny zysk, ale nie korzystałam, więc nie mogę się wypowiadać.

      Usuń
  3. Bartłomiej z Confrontera14 grudnia 2015 15:08

    Jest wiele sposobów. Jeżeli ktoś jest zainteresowany tematyką oszczędzania, to serdecznie zapraszam do nas.

    Pozdrawiam, Bartłomiej z Confrontera.

    OdpowiedzUsuń