Promocje bankowe, konta z prezentem, lokaty z kontem, funduszem itp. - na ile to się opłaca?

Żyjemy w kapitalizmie, czyli w ustroju, w którym rzadko kiedy ktoś coś daje za darmo.
Zawsze każda promocja ma jakiś cel, najczęściej w postaci zwiększenia sprzedaży. Jednakże w sektorze finansowym, czy bankowym "dawanie" czegokolwiek za darmo jest totalną abstrakcją. Jakieś dodatki, prezenty, połączone oferty zawsze niosą za sobą pewne zobowiązania, o których pisze się małym drukiem. Jeżeli ktoś jest sprytny, to może wykorzystywać tego rodzaju promocje bankowe, bo mimo że sektor bankowy dysponuje chyba jednymi z najsprytniejszych ekspertów w dziedzinie manipulacji marketingowej, to jednak często tego rodzaju promocje stwarzają pewne możliwości. Np. gdy atrakcyjną lokatę musimy otworzyć z kontem z opłatami - najczęściej dotyczą one karty - to można wziąć konto bez karty i nie ponosić opłaty albo po zakończeniu lokaty zamknąć konto. Innym przykładem może być lokata Bonjour w Lion's Banku, gdzie oferta promocyjnego oprocentowania jest o 1% wyższa w przypadku opcji lokaty odnawialnej w stosunku do lokaty w opcji nieodnawialnej - po prostu wystarczy wybrać opcję odnawialną i potem zerwać lokatę od razu po przedłużeniu się jej na kolejny okres z już znacznie niższym oprocentowaniem. Przy czym jeżeli przy wykorzystywaniu tego typu promocji jest sporo zachodu w stosunku do niewielkiej korzyść, warto się zastanowić, czy opłaca się poświęcać na to czas.

Promocje bankowe są bardzo różne i często podchwytliwe, dlatego też niestety zwykle to bank zyskuje i robi klienta w konia, a nie odwrotnie.

Na ile opłaca się kombinować z promocjami bankowymi i ofertami łączonymi?

Otóż raczej nie ma co liczyć na jakieś wymierne korzyści, wszystko zwykle jest zaplanowane tak by zamydlić nam oczy - w taki sposób byśmy myśleli, że zyskujemy dużo, a w efekcie zyskiwali niewiele. Zacznijmy może od ofert bankowych z prezentem.

Konta z prezentem

Widzimy ładną i kuszącą reklamę w stylu "załóż konto, a dostaniesz super prezent" - telefon, laptop, smartfon, iPhone i tysiąc innych rzeczy pojawia się w tego rodzaju promocjach. Działa to podobnie jak w przypadku operatorów komórkowych - dają nam telefon za 1zł albo z dużą zniżką, ale w zamian zobowiązują nas do czegoś. Tak samo jest w przypadku kont - konta bankowe z prezentem to najczęściej zwykłe konta, które normalnie są prawie bez opłat i warunków. Jednak gdy decydujemy się na konto w ofercie promocyjnej z prezentem, to to samo prawie darmowe konto nagle obarczone jest wysokimi prowizjami albo warunkami, które musimy spełnić, by nie płacić prowizji. Najczęściej są to warunki typu przelewanie wynagrodzenia, określonej wysokości miesięczne wpływy, określona (znacznie wyższa niż normalnie) wartość transakcji bezgotówkowy dokonywanych kartą płatniczą itp. Dlatego warto sobie dokładnie przewertować warunki promocji oraz tabelę opłat i prowizji, a następnie zastanowić się, czy ów prezent jest tego wart.

Nie będę nawet wspominać o ofertach promocyjnych polegających na dołączaniu prezentu do planów długookresowego oszczędzania, które są nota bene planami inwestycyjnymi, czy do wieloletnich polis emerytalnych, funduszy inwestycyjnych i innych produktów obarczonych ryzykiem. Zakładam, że nikt rozsądny nie pokusi się na prezent podejmując decyzję dotyczącą wielotysięcznych inwestycji na pół życia. Nie twierdzę, że taki produkt musi być zły, ale podejmowanie decyzji inwestycyjnej na 200 tys. złotych na kilka lat, obarczonej wysokim ryzykiem i ogromnymi prowizjami w oparciu o to, że bank da nam prezent za 1000, czy 2000zł, wydaje mi się dosyć nierozsądne (delikatnie mówiąc). W efekcie może nas taki prezent kosztować kilkadziesiąt razy więcej niż jest wart. No ale skoro są takie oferty, to znaczy, że taka promocja odnosi jakiś skutek, więc ktoś z nich korzysta.

Promocyjne lokaty na wysoki procent z kontem bankowym

Dużo jest takich ofert na rynku - atrakcyjnie oprocentowana lokata + konto bez opłat (prawie ;) ). Warto jednak pamiętać, że jeżeli założymy sobie konto (nawet takie, które nas nic nie kosztuje) i nie będziemy z niego korzystać, to trzeba je będzie kiedyś zamknąć. Do tego jeszcze bank zawsze może zmienić tabelę opłat i prowizji. Zatem nawet jak nie mamy karty do takiego konta, to wypadałoby go pilnować, żeby się nie okazało, że powstanie nam tam jakiś minus bez naszej wiedzy, który będzie się pogłębiał.

Zawsze oczywiście można to konto zamknąć, tylko na ile się w ogóle opłaca je zakładać?
Takie lokaty otwierane z kontem cechuje zwykle kilka elementów:
  1. Są ograniczone kwotowo do sum rzędu 10-20 tyś. zł.
  2. Są na krótki okres - zwykle 1-3 miesięcy.
  3. Są oprocentowane od 0,5 do 2% więcej niż najlepsze na rynku, klasyczne lokaty bez dodatków
Tym samym jeśli policzymy sobie ile zyskamy więcej zakładając taką lokatę z oferty łączonej z kontem w stosunku do zysku z najlepszej na rynku lokaty klasycznej bez dodatkowych produktów, to po odliczeniu podatku Belki wyjdzie nam to najczęściej od 20-30zł więcej niż na tej zwykłej lokacie bez zakładania konta. Czasem się zdarzy 50zł. Różnie to bywa. Jednak taka różnica w zysku jest porównywalna do zysku z programów promocyjnych organizowanych przez niektóre banki, polegających na zachęcaniu znajomych do zakładania konta w danym banku, za co otrzymamy wynagrodzenie w postaci określonej premii. Najczęściej jest to kwota rzędu 50zł, czasem 100zł za założony rachunek bankowy.

Czyli banki zapłacą nam dodatkowo mniej więcej tyle, ile zwykle są wstanie zaoferować za otwarcie konta, a nie jest to wiele.

To czy są to pieniądze warte zachodu, pozostawiam oczywiście do indywidualnej interpretacji.

Lokaty z funduszem

Lokowanie kapitału w fundusz inwestycyjny wiąże się z ryzykiem. Lokaty połączone z funduszami inwestycyjnymi i innymi planami inwestycyjnymi związanymi z ryzykiem inwestycyjnym są zwykle znacznie wyżej oprocentowane niż pozostałe oferty lokat dostępne na rynku, ale bynajmniej nie rekompensuje to w żadnym stopniu ryzyka jakie ponosimy. Chyba, że akurat i tak dany fundusz, czy inny produkt inwestycyjny nas interesuje i zainwestowalibyśmy w niego nawet, gdyby nie był w ofercie promocyjnej z wysoko oprocentowaną lokatą. Należy pamiętać jednak, że inwestycje giełdowe wiążą się ze sporym ryzykiem i kilka procent więcej na lokacie nam go na pewno nie zrekompensuje.

Reasumując z promocji bankowych w formie ofert łączonych i prezentów może warto korzystać, jeżeli są dodane do produktu, który nas akurat interesuje. Jeżeli zaś decydujemy się na dany produkt dlatego, że jest połączony z jakąś promocją, to warto się zastanowić, czy to co zyskamy jest tego warte? Przy czym przede wszystkim należy dokładnie zapoznać się z warunkami takiej promocji.

Opinie na forum: 2 komentarze

Proszę nie przedstawiać się jako nazwy domen / portali. Zanim wyślesz komentarz przeczytaj co napisałeś. Można publikować komentarze jako anonim, ale prosimy o przedstawianie się chociaż imeniem - ułatwia to komunikację.
Komentarze są wyłącznie prywatnymi opiniami internautów. Administaor nie ponosi odpowiedzialności za opinie i komenatrze czytelników. Treści niezgodne z prawem i zasadmi moralnymi, obraźliwe oraz komenatrze ze słowem kluczowym zamiast nazwy nie będą publikowane.

  1. W takich ofertach, gdzie proponują nam prezent za skorzystanie z promocji, nie widzę żadnej korzyści. Moim zdaniem banki wymyślają takie promocje dla ludzi, żeby brzydko nie pisać, niemądrych. Przecież każdy mądry wyhaczy wszystkie haczyki promocji i nie skorzysta, inny będzie widział tylko korzyści, a te haczyki ominie

    OdpowiedzUsuń
  2. CLS, tak jest zawsze. Zamydlą oczy darmowym produktem/usługą i ludzie rzucą się na to jak na mięso

    OdpowiedzUsuń