[Promocje bankowe i nowe opinie 2024]

Które banki mogą zbankrutować, które są bezpieczne i pewne? [Czy upadnie Pekao, ING, BOŚ]? Którym Grozi upadłość, są niewypłacalne?

Wprawdzie w Polsce w ostatnich latach prawie nie zdarzały się typowe bankructwa banków,  ale taka sytuacja nie jest niemożliwa. Nie mniej jednak problemy banków, upadłości, przymusowe restrukturyzacje, afery itp. w Polsce nie są rzadkością.

 

Ja widzę co użytkownicy wpisują w Google zanim trafią do tego artykułu i bardzo często są to pytania typu: czy bank Pekao upada? Które banki są zagrożone upadłością w Polsce? Często występują zapytania czy ING bankrutuje? Czy Alior Bank upada? Pytania o Santander i upadłość. Czy mBank jest bezpieczny, czy Nest bank upada, Millenium itp., a nawet jaki jest najgorszy bank w Polsce? Ogólnie świadczy to o bardzo ograniczonym zaufaniu do sektora bankowego w Polsce. Z resztą całkowicie uzasadnionym. Spróbuję odpowiedzieć po kolei.

Bank Pekao wprawdzie przejął, czy też wchłonął problematyczny Idea Bank podany przymusowej restrukturyzacji, ale trzeba też pamiętać, że po wielu zmianach obecnie bank Pekao należy częściowo do polskich instytucji zarządzanych przez Skarb Państwa: Polskiego Funduszu Rozwoju i Polskiego Zakładu Ubezpieczeń. Jest to bezpieczny bank i można powiedzieć, że bank Pekao SA nie bankrutuje, podobnie zresztą jak PKO BP. Są to jedne z najstabilniejszych banków w Polsce. Poza tym jak mocny bank przejmuje kiepski bank, to przy przymusowej restrukturyzacji zwykle ten kiepski jest oczyszczany z problematycznych aktywów.

Dość dziwią mnie zapytania o upadłość ING, bo ten bank jest w dość dobrej kondycji. ING to stabilny bank i jeden z bardziej bezpiecznych w Polsce. Podobnie Santander też nie bankrutuje, to bank należący do potężnej zagranicznej grupy kapitałowej. Dzieli się na dwa banki Santander Bank Polska powstały z BZ WBK i Santander Consumer Bank, który jest osobnym bankiem.

Niestety duże, stabilne banki mają zwykle dość słabe oprocentowanie. Wyjątkiem jest Pekao S.A., który zaoferował dobre konto oszczędnościowe.

Pekao konto oszczędnościowe na 7% przez 5 miesięcy do 100 tys. trzeba otworzyć konto osobiste, ale można bez karty. Wtedy jest całkowicie darmowe bez warunków. Konto można zamknąć przez internet.

Zakłada się samemu z kontem osobistym przez internet w aplikacji i zamknąć też można przez internet.

Po zainstalowaniu aplikacji trzeba kliknąć kontynuuj wniosek i zalogować się na otrzymany login i wprowadzone hasło. Potem wybieramy metodę weryfikacji na selfie, jeżeli chcemy założyć konto bez wizyty w oddziale. Jeżeli zdecydujemy się na wizytę w oddziale, to trzeba w banku powiedzieć, że chcemy kontynuować istniejący wniosek, bo promocje dotyczą tylko wniosków internetowych.


Bank Millennium ma podobno w portfelu sporo kredytów frankowych, podobnych do tych, które ciągnęły w dół Getin przez całe lata, ale Bank Millennium również nie upada, podobnie jak nie upada mBank, ani Nest Bank, ani Alior. Prawdopodobnie historie Getinu i Idei oraz ograniczone zaufanie do finansów publicznych i Państwa Polskiego spowodowały, że ludzie obawiają się bankructw nawet bardzo stabilnych banków. Ostatnio znajoma mnie pytała o bankructwo BNP Paribas, który też jest potężną grupą kapitałową i Paribas też wcale nie bankrutuje...

Nic takiego strasznego się nie dzieje. Przynajmniej na razie. Z kolei czy są to dobre banki, to już jest inna historia.

Jakiś czas temu byliśmy świadkami upadłości SK Banku. Był to mały bank spółdzielczy z Wołomina, ale mimo wszystko bank. Na przełomie ostatnich lat dość głośno było o kasach SKOK - momentami mam wrażenie, że bankructwa, czy też upadłość SKOKów powoli przestają kogokolwiek dziwić. Oczywiście nie można generalizować i wszystkich wrzucać do jednego worka. Są też bezpieczne i pewne SKOKi. Poza tym padają też banki spółdzielcze. Była przymusowa restrukturyzacja Podkarpackiego Bank Spółdzielczego, który został przejęty przez BFG, przebrandowany na "Bank Nowy", a następnie kupiony przez NeoBank, który nota bene też jest bankiem spółdzielczym (Wielkopolski Bank Spółdzielczy). Oczywiście była również głośnia przymusowa restrukturyzacja Idea Banku, który teoretycznie też tak jakby upadł, ale został przejęty i wchłonięty przez Pekao. Widać bardziej się to opłacało niż wypłaty z BFG. Nie mniej jednak była to taka kontrolowana "upadłość". Potem przyszła kolej na Getin, który został przymusowo zrestrukturyzowany i tym razem przejęty przez sam BFG, a następnie przeszedł rebranding - zmianę nazwy na VeloBank, który w zasadzie jest aktualnie bankiem państwowym. W przypadku Getinu przymusowa restrukturyzacja nie odbyła się w analogiczny sposób jak to miało miejsce z Idea Bankiem. Na przejęcie Getinu raczej nie było chętnych. Dlatego Getin został przejęty przez BFG. Czyli w zasadzie znacjonalizowany. Podobnie jak to miało miescje z Podkarpackim Bankiem Spółdzielczym. W przypadku Getinu jednak może być trudniej znaleźć inwestora - bank, który byłby zainteresowany przejęciem - odkupieniem "nowego" już przebrandowionego Velobanku. Na taką bowiem nazwę została zmieniona marka Getinu. Gdyby Getin zbankrutował to albo rząd musiałby dofinansować BFG z budżetu, albo  zmusić do tego prawnie pozostałe banki. Na pewno zatrzęsło by ogromnie to polskim sektorem finansowym. Stąd też prawdopodobnie decyzja o przjęciu go przez sam BFG, który będzie zapewne chciał go w końcu sprzedać. Wcześniej nie bardzo byli chętni na przejmowanie Getinu.

Uwaga! W dalszej części artykułu znajdziesz również aktualizację dotyczącą przymusowej restrukturyzacji Idea Banku i przejęcia przez Pekao oraz przymusowej restrukturyzacji Getinu. Banków, które oferowały najlepsze lokat, ale już ich nie ma. Są za to alternatywy - banki gdzie można uzyskać dobre oprocentowanie i przenieść oszczędności.


Zapewne trafiłeś/aś tu bo szukasz informacji o ryzyku bankructwa polskich banków. Takie ryzyko jest realne. Jest to też spory problem dla polskiego sektora finansowego. W BFG nie wystarczy środków na pokrycie depozytów z dużego banku. Wtedy Państwo musiałaby go dofinansować np. poprzez zmuszenie do tego reszty banków, co zapewne by mocno zatrzęsło polskim sektorem bankowym, albo z budżetu państwa, czego na pewno nikt nie chce. Stąd też te wszystkie przymusowe restrukturyzacje.

Niestety duże znane banki też nie raz mają problemy. Ja osobiście już od dawna przenoszę sobie oszczędności do zagranicznych banków europejskich ze strefy euro, które pozwalają zakładać w Polsce lokaty w złotówkach. Sektor finansowy strefy euro jest raczej znacznie stabilniejszy niż nasz.

Inbank

InBank to zagraniczny bank działający od wielu lat w kilku państwach Unii Europejskiej. Dokładnie wywodzi się z Estonii. Bank otrzymał od KNF zgodę na działalność w Polsce. U nas jest znany bardziej z oferty kredytowej. Działalność InBank jest stricte bankowa - gromadzi depozyty i udziela kredytów - nie ma tam inwestycji, funduszy, polisolokat, lokat strukturyzowanych, ani nawet kont. Przy czym gwarantem nie jest nasz BFG, tylko estoński. Lokaty są za to dość wysoko oprocentowane na tle naszych banków. Zakłada się je całkowicie przez Internet.

Inbank niestety ostatnio obniżył oprocentowanie. Zwykle starają się konkurować z ofertą lokat z naszych banków. Dodatkowo przy odnowieniu dostajemy +0,1 w bonusie. Nie wymaga zakładania konta

  • Lokata na Start 3 miesiące - 5,45% bez konta (dla nowych klientów, od 1000 do 50000 zł)
  • Lokata na 60 miesięcy - 4,00%
  • Lokata na 48 miesięcy - 4,00%
  • Lokata na 36 miesięcy - 4,00%
  • Lokata na 24 miesięcy - 4,25%
  • Lokata na 12 miesięcy - 5,00%
  • Lokata na 6 miesięcy - 5,15% (6,25%)
  • Lokata na 3 miesiące - 4,85% (4,95%)
  • Lokata na 1 miesiąc - 4,00% (4,10%)
  • ➕ Dodatkowo ustawiając lokatę jako odnawialną, po odnowieniu dostaniemy na kolejny okres +0,1% względem standardowego oprocentowania aktualnego dla danego okresu lokaty
  • Zakres kwot od 5000 do 50 000 zł
  • W sumie można założyć lokat na 400 000 zł

Aktualizacja:

Velo Bank i konto Elastczne

Dopóki Velo Bank należy do BFG, a za pewne sybko się to nie zmieni, można uznać, że jest to jeden z najbezpieczniejszych banków w Polsce. Należy w końcu do BFG, który jest gwarantowną przez państwo instytucją mającą chronić właścicieli depozytów przed bankructwem banków. Na jego finansowanie składają się wszystkie banki, a gdyby to nie wystarczyło, to budżet Państwa. Do takiej sytuacji jednak nigdy nie doszło. Korzystam z usług Velo banku po transformacji i uważam, że obecnie jest nawet lepsza oferta niż za czasów Getinu.

Ciekawą opcją jest tam Elastyczne Konto Oszczędnościowe, które możemy założyć bez konta osobistego, a procent jest praktycznie zawsze najwyższy na rynku. Jest oczywiście darmowe i co najważniejsze nie jest to tylko 3-miesięczna promocja. Dotyczy ona bowiem nowych środków i jest stale odnawiana - jedna edycja się kończy i od razu wchodzi nowa. Ja właśnie głównie z niego korzystam. Jak się kończy okres 3 miesięcy, to przerzucam na 2-3 tyg. na konto oszczędnościowe w innym banku, a potem zwracam je do Velo jako nowe środki, bo tam jest zawsze najwyższe oprocentowanie.

Warto spróbować, bo to obecnie moim zdaniem najkorzystniejszy sposób uzyskania najwyższego pewnego oprocentowania, bez wchodzenia w produkty związane z ryzykiem inwestycyjnym.

Bankructwo nie jest pojęcie tożsamym z upadłością, ale nie będziemy się dziś nad tym rozwodzić. Zawsze to stres i problemy dla klientów i z tej perspektywy zajmiemy się dzisiaj tym problemem.

Wracając zatem do banków - często można się spotkać z ogólnym poglądem, że duży bank jest bezpieczniejszy. Ma to oczywiście swoje logiczne uzasadnienie w postaci dużo większych możliwości finansowych, aczkolwiek wielkości i rozpoznawalności marki nie powinno się utożsamiać z bezpieczeństwem. Mimo wszystko większość ludzi tak robi. Jednak kilka dużych banków działających na polskim rynku jest w dość kiepskiej kondycji - delikatnie mówiąc. W zasadzie przeciętnemu klientowi bardzo trudno określić w jakiej sytuacji finansowej znajduje się bank, w którym trzyma swoje oszczędności. Dokładny ogląd sytuacji ma tak naprawdę tylko zarząd banku. Jednak banki muszą publikować swoje sprawozdania finansowe, tylko kto ma czas na ich przeglądanie, analizowanie i przede wszystkim zrozumienie. Robią to jednak akcjonariusze i inwestorzy giełdowi, którzy kupują akcje banków. Dlatego dość dobrym wyznacznikiem kondycji danego banku dla przeciętnego klienta może być wykres cen akcji - jeżeli drastycznie spada przez dłuższy okres to znak, że coś się dzieje. Oczywiście trzeba umieć odsiać spadki wynikające z chwilowych zawirowań na rynku, gorszych wyników, zmiany trendów na światowych giełdach itp.  Poza tym zwykle, gdy coś się dzieje, pojawiają się komunikaty w prasie - najszybciej w tej internetowej, ponieważ dziennikarze ekonomiczni lubią takie tematy. Często też dołożą swoistego dramatyzmu do całej sytuacji dla zyskania większego rozgłosu. Dlatego wszystko powinno się brać na spokojnie i nie należy podejmować pochopnie drastycznych kroków. Jednak jeżeli cena akcji danego banku sukcesywnie spada z wysokich do wręcz groszowych, to warto się już zainteresować i trzymać rękę na pulsie.

Podobnie ma się sytuacja, gdy KNF zaczyna się mocno interesować danym bankiem. Przy czym również należy mieć na uwadze, że wskazanie uchybień, to nie to samo co odwołanie zarządu i wprowadzenie nowego zarządu komisarycznego, jak to miało miejsce w przypadku SK Banku. Często stosuje się też wprowadzenie kuratora - jak to miało miesce w Idea Banku i Getine.

Czy BOŚ, Getin Bank, Idea Bank mogą zbankrutować? Czy są niewypłacalne?

wykres spadkowy na tle banku

fot. Pixabay

Idea już została przymusowo zrestrukturyzowana i przejęta przez Pekao, więc tak jakby upadła. Kondycja BOŚ się podobno poprawiła. Z kolei w najgorszym stanie był Getin, którego temat bankructwa wracał jak bumerang. Obecnie przejął go BFG również po przymusowej restrukturyzacji i przemianował na Velobank.

Przyczyn jest wiele - od niespłacanych kredytów frankowych, nietrafionych, ryzykownych inwestycji, nowych podatków, zwiększonych składek na BFG. BOŚ Bank, który w zasadzie jest poniekąd państwowym bankiem, bo jego głównym udziałowcem jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej także borykał się ze słabymi wynikami finansowymi. Podobne problemy miał również Plus Bank.

Nie znaczy to, że klienci owych banków powinni panikować. W przypadku problemów dużego banku zwykle dochodzi do fuzji / przejęcia go przez inny bank. Tak jak to miało miejsce w przypadku oddziału Deutsche Banku w Polsce, czy Idei. Chociaż w tym przypadku DB Niemcy po prostu potrzebowali pieniędzy i sprzedali polską spółkę córkę. Idea została przymusowo zrestrukturyzowana.  Nie zawsze jednak znajdzie się chętny na wykupienie takiego banku. Mało tego nagłówki "prasy internetowej" już od lat "krzyczały", że jeden, czy drugi bank stoi na granicy bankructwa. Banki nie działają jak zwykłe firmy. Upadłość tak dużego banku jak Getin, czy BOŚ niewątpliwie wywołałaby poważny kryzys finansowy w Polsce, a w przypadku bankructwa Deutsche Banku w całej Europie, a nawet i na świecie. Jeden z pracowników kadry kierowniczej jednego z wymienionych banków (którego może nie zdradzę publicznie) zapytany o sytuację wewnątrz odpowiedział krótko sloganem "too big to fail", co oznacza "zbyt wielki by upaść". Aczkolwiek jak pokazał wielki kryzys finansowy w USA sprzed kilkunastu lat, już nie tacy wielcy upadali. Także taka zasada raczej nie jest w pełni wiarygodna. Jednak duże banki to co innego niż malutki bank spółdzielczy. W przypadku tych dużych już raczej takie upadłości odbywają się w sposób kontrolowany, a efekty odczuwa cała gospodarka.

Czarny scenariusz jest zatem możliwy, ale nie oznacza to wcale, że się ziści.

Z oczywistych względów nikt nie chciał dopuścić do niekontrolowanego bankructwa, czy upadłości Getinu, bo oznaczałoby to olbrzymie wypłaty z BFG, w którym nie wystarczyłoby pieniędzy na pokrycie wszystkich depozytów klientów tego banku, a wtedy Państwo musiałoby dołożyć z budżetu - przynajmniej teoretycznie albo wymusić prawnie na pozostałych bankach dofinansowanie brakującej kwoty w BFG.

Co robić gdy bank bankrutuje?

Byłaby to na pewno sytuacja niewątpliwie bardzo stresująca. Z jednej strony mamy jeszcze BFG - Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który gwarantuje nam zwrot kapitału ze wszystkich depozytów wraz z odsetkami do kwoty o równowartości 100 tys. euro. (Przy okazji nadmienię, że nie powinno się trzymać większych kwot ponad równowartość 100 tys. euro w jednym banku). BFG ma obowiązek zwrócić nam całość zgromadzonych w formie depozytów środków w danym banku wraz z odsetkami do tej kwoty odpowiadającej równowartości 100 tys. euro, czyli np. kwoty w złotówkach w zależności od kursu euro. O ile się nie mylę, BFG ma na to bodajże 20 dni od ogłoszenia upadłości banku. Wówczas na stronie BFG jest publikowana informacja gdzie i kiedy można się zgłosić po swoje pieniądze. Zazwyczaj środki te wypłacane są przez bank PKO BP. W zasadzie nasze pieniądze są bezpieczne. Jest jednak jeden problem - środki w BFG nie są nieograniczone. W przypadku upadłości wielkiego banku lub kilku dużych banków na raz, pieniędzy w BFG nie wystarczy na pokrycie wszystkich depozytów... i co wtedy? W zasadzie trudno powiedzieć. Nie zdarzyła się jeszcze taka sytuacja, ale kto wtedy będzie miał zwrócić te pieniądze? BFG jest instytucją państwową, więc prawdopodobnie będzie to zależne od decyzji rządzących, czy np. dofinansują BFG z budżetu Państwa, obciążą banki, czy co zrobią? Nie wiadomo.

Nie mniej  jednak w takiej sytuacji klient bankrutującego banku zawsze martwi się o swoje pieniądze. Moim zdaniem lepiej zerwać lokaty i wypłacić środki tracąc nawet spore odsetki, bo mimo że BFG powinien nam wypłacić kapitał razem z należnymi odsetkami do dnia upadłości, to jednak nie jest to warte nerwów i stresu. Banki nie bankrutują z dnia na dzień. Zawsze jest głośno w mediach jak taka sytuacja jest możliwa. Wszyscy chcą na raz wypłacić swoje pieniądze i jest to gwóźdź do trumny takiego banku, szczególnie jeśli nie jest to duża grupa kapitałowa, tylko mały bank. Po wprowadzeniu przez KNF zarządu komisarycznego w SK Banku, żeby dodzwonić się na infolinię i złożyć dyspozycję  zerwania lokaty, trzeba było czekać na linii od 20-40 minut, ale wypłaty odbywały się normalnie, chociaż trwało to nieco dłużej niż w normalnych warunkach.

Jakie banki są zatem bezpieczne i pewne?

Kierując się kryterium stabilności finansowej na pewno należy wskazać banki pokroju  PKO, ING, Santander, BNP Paribas itp. Niestety oprocentowanie lokat w takich bankach nie powala. Z wymienionych banków ING ma nieraz wyższe oprocentowanie dla nowych środków w promocjach dla konta oszczędnościowego, ale trzeba też posiadać w nim konto osobiste. Z kolei w domu nam mogą ukraść i to wcale nie zdarza się rzadko, a wręcz przeciwnie, często... i jest bardziej prawdopodobne niż bankructwo banku.

Jakich banków nie polecę?

Podkreślam, że to moja subiektywna ocena na bazie wyłącznie własnych doświadczeń związanych z opłatami, problemami, kuriozalnymi i absurdalnymi sytuacjami, które przyszło mi przetrawić korzystając niegdyś z usług tych bankóch. No więc, kto mi najbardziej podpadł:

     
  • Credit Agricle
  • mBank
  • PKO BP
  • Alior Bank
  • Santander

Żeby opisywać dlaczego, to temat na kilka kolejnych artykułów. Bynajmniej nie ze względu na ich stabilność finansową, ale dziwne, często nielogiczne dla mnie problemy i komplikacje, których przyszło mi doświadczyć, korzystając z ich usług.

Wśród naszych dużych popularnych banków jedynie ten ING w moim odczuciu jest względnie ok.

Wśród polskich banków, które oferowały najlepsze lokaty na pewno wyróżniał się Idea Bank. Niestety już go nie ma. Wprawdzie korzenie miał te same co Getin, ale był znacznie mniejszym bankiem. Zakończenie historii Idea Banku przewidzieliśmy 2 lata wcześniej - co opisaliśmy w artykule o altrenatywach dla Idei i Getinu, chociaż przyznam, że sami liczyliśmy, że tak się nie stanie. Upadłość Idei oczywiście wiązałaby się z wypłatami przez BFG bardzo dużych środków dla posiadaczy lokat w Idea Banku, których Idea miała sporo ze względu na swoje atrakcyjne lokaty. Gdyby w BFG zabrakło pieniędzy, to budżet państwa musiałby go dofinansować i pokryć resztę depozytów lub prawnie zmusić resztę banków do finansowania BFG. Parę lat temu można było powiedzieć, że bankowi Idea na pewno nie grozi upadłość, ale od tego czasu wiele się zmieniło. Szkoda bo był jednym z najbardziej innowacyjnych banków w Polsce i szybko się rozwijał. Jako dość "młody bank" nie był też tak jak Getin umoczony w niespłacanych kredytach frankowych itp. Na rynku pojawiały się pogłoski o możliwości jego sprzedaży lub fuzji. KNF jednak nie dopuścił do połączenia Idei i Getinu. Moim zdaniem słusznie, bo połączenie miało uzdrowić oba banki, tylko niby jak? To bardziej Idea miała uzdrowić Getin. W międzyczasie wypłynęły problemy Idea Banku, a połączenie dwóch banków z problemami raczej potęguje ryzyko upadłości nowego już naprawdę wielkiego banku, co mogłoby mocno potrząsnąć polskim sektorem finansowym i polską gospodarką. Idea nękana różnymi karami ze strony instytucji państwowych w końcu została przymusowo zrestrukturyzowana. Na szczęście dla posiadaczy lokat i kont nie miało to znaczenia. Może nie licząc faktu, że zniknął ostatni polski bank dający sensowne oprocentowanie. Wszystko zostało przejęte przez Pekao S.A. Z kolei akcjonariusze i posiadacze obligacji Idea Banku stracili wszystko. Sam Getin poniekąd podzielił los Idea Banku, tylko że przejął go sam BFG.

Oczywiście warto pamiętać, że zawsze mamy tę ochronę BFG do równowartości 100 euro. Z drugiej strony trzeba zdecydować, czy atrakcyjne oprocentowanie i BFG na tyle nas przekonują, żeby przymknąć oko na niepewną przyszłość banku. Jedno jest za to pewne - nie powinniśmy przekraczać progu ochrony BFG w żadnymi banku. Dlatego należy rozłożyć większe pieniądze na kilka banków.

Czy lepiej wybierać europejskie banki działające w Polsce za zgodą KNF?

Z powodu pandemii koronawirusa i wojny na Ukrainie każdy się obawia tego co może przynieść przyszłość. Na rzecz bezpieczeństwa bankowych funduszy gwarancyjnym w krajach europejskich może w jakimś stopniu działać fakt przynależności do strefy euro. Polska do niej nie należy, a złotówa bardzo straciła na wartość w stosunku do euro i dolara. Osobiście skłaniam się ku umiarkowanemu optymizmowi i wierzę, że nasze pieniądze są bezpieczne, a przynajmniej na razie nie ma powodu by myśleć inaczej. Największym zagrożeniem jest dla nich spadek wartości pieniądza w wyniku wzrostu cen, który nietrudno zauważyć.

W co zatem inwestować?

Złoto kupowane fizycznie jest obecnie drogie w stosunku do złotówki, a ceny tego kruszcu również podlegają licznym wahaniom. Podobnie jest z silnymi walutami jak euro, czy dolar. Dodatkowo kupując walutę lub złoto ponosimy ryzyko inwestycyjne związane ze zmianą kursów. Bitcoin i kryptowaluty są bardzo zmienne i ryzykowne. Akcje, fundusze i inne powiązane z giełdą produkty finansowe wymagają sporej wiedzy, a i tak wiążą się z dużym ryzykiem. Dla laika zwykle takie inwestycje kończą się stratą. Nieruchomości wymagają pokaźnego kapitału i wiedzy. Każdy niestety musi sam zdecydować co robić ze swoimi oszczędnościami. Wydaje mi się jednak, że rzucanie się na ekstremalnie drogie walory i inwestycje w tak newralgicznym okresie, szczególnie nie mając sporego doświadczenia w tym zakresie, może okazać błędem, tak samo jak bezcelowe wypłacanie oszczędności w gotówce i trzymanie jej w tapczanie.

Jakąś alternatywą mogą być europejskie banki, które otrzymały zgodę od polskiej Komisji Nadzoru Finansowego na oferowanie lokat w Polsce. Wszystkie bankowe fundusze gwarancyjne w Unii Europejskiej działają na tych samych zasadach i funkcjonują w oparciu o te same dyrektywy europejskie. Polski BFG to nie rewelacyjny pomysł naszych polityków, a wymóg wprowadzony przez Unię Europejską. Tak samo jest w pozostałych krajach członkowskich. Takie banki mają siedziby w Polsce i oferują lokaty w złotówkach. Zwykle zakłada się je przez Internet. Jednak ochrona kapitału gwarantowana jest przez bankowy fundusz gwarancyjny z kraju, z którego wywodzi się banki. Takie banki działają zwykle w całej Unii na tych samych zasadach. Ewentualne wypłaty z zagranicznych bankowych funduszy gwarancyjnych, z tego co udało mi się dowiedzieć, powinny odbywać się w formie przelewów internetowych.

InBank Lokata od 5000 do 50 000 zagraniczna alternatywa za zgodą KNF (bez zakładania konta)

InBank to bank działający od wielu lat w kilku państwach Unii Europejskiej. Dokładnie wywodzi się z Estonii. Bank otrzymał od KNF zgodę na działalność w Polsce. Działa już u nas jakiś czas i coraz więcej ludzi zakłada w nim lokaty (między innymi ja). Oferta InBank jest bardzo prosta i przejrzysta - gromadzi depozyty i udziela kredytów - nie ma tam inwestycji, funduszy, polisolokat, lokat strukturyzowanych, ani nawet kont. Przy czym gwarantem nie jest nasz BFG, tylko estoński. Lokaty są za to dość wysoko oprocentowane na tle naszych banków. Zakłada się je całkowicie przez Internet.

Długookresowe lokaty w Inbank "nie powalają", ale jak się zagłębimy, to są tam też dostępne dużo lepsze lokaty. Bez konieczności otwierania konta i czegokolwiek innego.

  • Lokata na Start 3 miesiące - 5,75% 👍 bez konta (dla nowych klientów, od 1000 do 50000 zł)

Ocena: 5 na 5 5 star

Jak zwykle zachęcam Was do komentowania i wyrażania własnych opinii.
Do góry:
Jesteś tu:
AntyhaczykFinanse[ Opinie ] ✅Które banki są bezpieczne i pewne. Które mogą zbankrutować?  [Czy upadnie Idea Bank Getin BOŚ]? Którym Grozi upadłość,  są niewypłacalne?

Opinie na forum oraz Wasze pytania o warunki, opłaty, promocje itp:
27 komentarzy

Proszę nie przedstawiać się jako nazwy domen / portali. Zanim wyślesz komentarz przeczytaj co napisałeś. Można publikować komentarze jako anonim, ale prosimy o przedstawianie się chociaż imeniem - ułatwia to komunikację.
Komentarze są wyłącznie prywatnymi opiniami internautów. Nie są one weryfikowane. Administaor nie ponosi odpowiedzialności za opinie i komenatrze czytelników. Treści niezgodne z prawem i zasadmi moralnymi, obraźliwe oraz komenatrze ze słowem kluczowym zamiast nazwy nie będą publikowane. Będziemy szczególnie wdzięczni za opinie klientów banków i innych instytucji.

  1. Z tych wymieniowych banków to największe zaufanie mam do Deutsche Banku. Miałam z nim już parę razy do czynienia i zawsze byłam zadowolona z usług.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już go nie ma ;).

      Usuń
    2. Lokaty w ING już 0,05%. Szał. Ciekawe czy ktoś takie zakłada, czy to tylko tak żeby coś było, bo to praktycznie 0.

      Usuń
  2. Na akurat Deutsche Bank ma podobno poważne problemy finansowe. No, ale może się wyliżą. Jakby taki bank upadł, to będziemy mieć wielki kryzys finansowy w Europie. Pewnie rozprzedadzą cześć banku i wyjdą na prostą. Podobno polski DB ma iść na sprzedaż.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Getin będę obserwowała, ale moi zdaniem tak wielki banki się tak szybo nie zwijają więc jestem spokojna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Getin problemy ma od dawna, ale to potężna grupa kapitałowa i jakoś trwa i funkcjonuje normalnie. Jakby upadł to byśmy mieli potężny kryzys finansowy w Polsce.

      Z kolei Deutsche Bank w Polsce został już sprzedany i przejęty przez Santander.

      Usuń
  4. ha ha, @Paulinka miałaś największe zaufanie do Deutsche Banku, a już go w Polsce praktycznie nie ma. Zaraz przejdą całkiem na system Santadera. Przy czym nie upadł, tylko został przejęty przez inny bank, a dokładniej sprzedany przez Niemców.

    Santader to hiszpańska grupa. Idea, Getin to banki polskie. Trzeba polskie banki wspierać, a jest bardzo niewiele dużych polskich banków. Same spółdzielcze itp. no SKOKI, które bankami nie są oraz stary PKO BP z oprocentowaniem jak każdy moloch, czyli nie wartym uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  5. No i właśnie się okazuje, jak niepewną sprawą było powierzenie peniędzy Idea Bank.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Alleksa, a przecież jest BFG, więc pieniądze są bezpieczne. Samo spięcie na linii Czarnecki / KNF to skompromitowało i podważyło wiarygodność KNF jako instytucji, a bezpośrednio nie ma nic wspólnego z finansami banku. Niepewne to są jedynie ludzie reakcje i obawy, które nie mają podstaw w finansach.

    OdpowiedzUsuń
  7. To czemu wstrzymali w Idea informacje finansowe za 3 kwartał?

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo pewnie podobnie jak za 2 kwartał wynik będzie kiepski, a nie chcą dolewać, bo ludzie są jacy są - nie doczytają dokładnie, że KNF podał, że informacja nie dotyczy działalności bankowej, tylko to ewidentnie pokłosie sytuacji z GetBack, o której wiadomo od wielu miesięcy. Także nic nowego się nie pojawiało, ale aspekt psychologiczny jest. GetBack nie może zagrozić Idei, nawet jakby były jakieś roszczenia klientów uznane za zasadne, to to są za małe kwoty w stosunku do kapitału banku. Poza tym ewentualne sprawy będą ciągnęły się miesiącami. Zaszkodzić za to może nagonka medialna i uszczerbek na wizerunku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Idea to jest najlepszy polski bank - ostatni gdzie można było dostać jeszcze w miarę sensowne oprocentowanie na lokatach, z darmowymi kontami. Od wielu lata tam trzymam swoje oszczędności na lokatach. Jak go wykupi i przejmie jakiś zaś Santander, Alior, Millennium, czy inny, to skończą się dobre lokaty na polskim rynku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lokaty w Idea są w pełni bezpieczne, mam je od wielu lat, gorzej z tzw. restrukturyzowanymi, w które dałem się wciągnąć, na szczęście mała kwotą, ale gość tak był upierdliwy, że w końcu uległem. oczywiście g. na tym zarobiłem, ale też nie straciłem. Natomiast lokaty polecam. Osobiście wszystkie po aferze zerwałem, ale za kilka dni wróciłem z całym kapitałem, bo nigdzie lepiej nie płacą, wypłaty bez zakłóceń z odsetkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. I w Getinie i w Idei są bezpieczne. Przyznaję, też się dałam ponieść emocją i z Getinu wyciągnęłam, ale już wpłaciłam z powrotem. Pewnie już długo nie będzie takiej okazji. Mam rozłożony wszystkie oszczędności pomiędzy te dwa banku.

    Z tą restrukturyzowaną to chodziło Ci chyba o strukturyzowaną. No ja tego dziadostwa nie zakładam. Kiedyś miałam w którymś banku i też wyszłam na zero. One są tak oszacowane na podstawie prawdopodobieństwa, że to bank za robi, a nie Ty. Dlatego ja tylko zwykłe lokaty z gwarancją BFG.

    OdpowiedzUsuń
  12. Konsumenckaupadlosc27 lutego 2019 13:44

    Chyba ile ludzi, tyle opinii. :) Wiadomo, finanse to ważny i zasadniczy temat, bezpieczeństwo tu jest kwestią kluczową. Ale też nie można sugerować się w 100% doniesieniami prasy, bo można by było zwariować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Interesuje mnie: bezpieczna lokata w banku pocztowym, czyj to bank, jego kondycja finansowa etc.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego co się orientuję, to Bank Pocztowy należy do Poczty Polskiej i PKO BP. Bank może i bezpieczny, tylko oprocentowanie lokat absurdalnie niskie. Znacznie poniżej inflacji. To czysta strata. Z resztą jak w wielu innych bankach dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam.
    Zastanawia mnie z jakich powodów bank może ogłosić upadłość, lub w paść w tarapaty finansowe. No i tak myślę, że największym powodem może być to, że ludzie przestana płacić swoje zobowiązania w postaci kredytu np. hipoteki - tak było w USA w 2007 r. I teraz jeśli banki takie jak PKO, PEKAO SA, ALIOR BANK i ING, miały do tej pory najlepsze oferty dla swoich klientów, to czy teraz nie są w grupie najwyższego ryzyka, aby popaść w bankructwo?
    Proszę o opinie. Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  16. To zależy do bardzo wielu czynników. Między innymi od kondycji banku, struktury aktywów, profilu klientów, kredytów, zysków z prowizji, zarządzania ryzykiem itp. Niektóre banki są jeszcze umoczone w kredyty frankowe. Getin np. od lat jedzie na stratach i wszyscy wróżyli mu bankructwo i straszyli, a ten sobie normalnie dalej funkcjonuje i całe lata już to trwa.

    Bank ma tę przewagę w porównaniu do zwykłych firm, że w razie braku płynności dostanie kasę od NBP. System bankowy jest ważny. Jego upadek to jak upadek państwa, dlatego jest w miarę dobrze zabezpieczony. Banki nie padają z dnia na dzień. Wtedy w USA, ukrywali dane. Dlatego po tamtym kryzysie w Stanach powołali w Unii BFG i jego odpowiedniki w innych krajach na tych samych zasadach. Upadek banku oznacza konieczność wypłat.

    Niestety kryzysy są cykliczne i mamy teraz kolejny. Nie wiadomo co będzie, tego nikt nie wie i każdy się boi. Mimo wszystko takie duże banki wydają mi się bezpieczniejsze. Czy te, które wymieniłeś Dawid miały aż tak atrakcyjne oferty na tle innych, to nie wiem, ale mają też masę emerytów i ludzi, którzy z nich aktywnie korzystają. Nie każdy ma konto internetowe. Ja mam w ING i nic nie płacę, a sąsiadka 80+ ma tam jakieś stare konto. Nigdy karty nie używała, Internetu i płaci chyba w sumie 20 zł miesięcznie. Takich ludzi jest cała masa, jaka to struktura dochodu z prowizji tego nie wiem. Bank też zarabia na każdej transakcji kartą, w postaci prowizji od firm, a teraz się gotówki szczególnie unika.

    Myślę, że ryba nie zacznie psuć się od banków tylko od firm, potem bezrobocie, a potem nie wiadomo co.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rząd powinien wstrzymać chociaż chwilowo programy socjalne, a wspomóc, czy w zasadzie zwolnić trochę z opłat firmy i pracowników, bo programy socjalne są finansowane z podatków, a te są płacone przez firmy i pracowników. Nie będzie firm, nie będzie pracy, nie będzie kasy z podatków.

    No ale przecież liczy się tylko utrzymanie władzy i głosy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobry artykuł!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Paweł Wieczorkiewicz15 września 2020 18:31

    Super artykuł. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Popieram, wspierajmy polskie banki. Pozdro piwny bandzioch z remizy wiejskiej.

    OdpowiedzUsuń
  21. A skąd takie informacje? Artykuł jest dość stary i jakoś BOŚ Bank ma się dobrze. Po co bić pianę?

    OdpowiedzUsuń
  22. No tak, artykuł jest dość stary i jak widać wielokrotnie aktualizowany. BOŚ jest w większej części Państwowy, więc jakby jemu się coś przytrafiło to by było przegięcie. No, ale też jak widać Idea Banku już nie ma, a Getin jest spółką groszową - kurs akcji jest poniżej 20 groszy.

    Także jak go pierwszy raz pisali w 2016 / 2017 roku (sądząc po adresie url artykułu i pierwszych komentarzach), to dobrze przewidzieli.

    OdpowiedzUsuń
  23. Artykuł sięga jeszcze czasów Deutsche Banku. Widać w tekście wzmianki o nim, chociaż chyba większość informacji została zaktualizowana. Autorowi widać dobrze wyszło wróżenie przyszłości, bo Deutsche Bank zniknął i Idea Bank również. Jeszcze Getin się trzyma. Oby jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazwyczaj nie bankrutują, tylko są przejmowane. Teraz coraz częściej pojawia się tak zwana przymusowa restrukturyzacja, bo wtedy BFG nie musi wypłacać środków z depozytów i też następuje przejęcie. Jaki tam bank spółdzielczy nawet został przejęty przez sam BFG i potem odsprzedany. Aczkolwiek bankructwa też się zdarzały. Ostatnie takie typowe bankructwo jakie kojarzę to był SK Bank - spółdzielczy i kilka SKOK,ów - ale to takie małe podmioty. SKOKi to nawet nie banki, ale też BFG je obojemuje od któregoś tam roku.

    OdpowiedzUsuń