[Promocje bankowe i nowe opinie 2021]

InBank [Opinie] Lokaty terminowe 1,7% Czy bezpieczne? Kredyt gotówkowy online [Opłaty]

In Bank nie jest szczególnie znanym bankiem na polskim rynku. Jest to bank z Estonii, który otrzymał kilka lat temu od Komisji Nadzoru Finansowego zgodę na działalność w Polsce. Postanowiliśmy się mu zatem nieco bliżej przyjrzeć.

Lokata InBank Nasza Ocena: 4 na 5 5 star
AS InBank S.A. Oddział w Polsce
Adres:Fabryczna 5A, 00-446 Warszawa
Godziny otwarcia:8:00-16:00 (dni robocze)
Telefon:801805805
Lokaty:5000-50000 zł
Okresy:3-60 miesięcy
Oprocentowanie:do 1,7%

Bezpieczeństwo - Co to za bank? Czy to bezpieczny bank?

Bank działa w Unii Europejskiej i obowiązuje go europejskie prawo bankowe. Depozyty są objęte gwarancją estońskiego BFG (Bankowego Funduszu Gwarancyjnego) tak samo jak u nas do równowartości 100 000 euro. Procedura wypłaty środków na wypadek upadłości banku jest też bardzo zbliżona do tej stosowanej przez polski BFG. Ogólnie funkcjonowanie naszego BFG wynika również z przepisów europejskiego prawa bankowego. Dlatego wszędzie kwota gwarancji wynosi 100 000 euro lub równowartość w walucie danego kraju.

By nie bazować na samych polskich publikacjach i komunikatach, postanowiliśmy jak zwykle zapytać u źródła - skontaktowaliśmy się w języku angielskim z estońskim bankowym funduszem gwarancyjny, by potwierdzić, że Inbank w ramach jego działalności w Polsce jest objęty ich gwarancją i zapytać jakby wyglądała ewentualna wypłata tej gwarancji dla obywateli polskich - czy musieliby jechać do Estonii po swoje pieniądze (co byłoby raczej bardzo uciążliwe). Odpowiedź dostaliśmy zaskakująco szybko, bo w ciągu godziny. Na szczęście w razie czego nie trzeba by było nigdzie jechać - ewentualne wypłaty odbywałyby się za pomocą bankowości internetowej danego banku. Jedynie jakby ktoś nie miał dostępu do bankowości internetowej, to wtedy musiałby pojawić się u nich osobiście. Jednak takich osób raczej nie ma, skoro lokaty w InBanku zakłada się przez Internet. Warto jednak sobie zawsze zapisywać dane do logowania. W każdym razie odpisują bardzo szybko. Ciekawe jakbyśmy się skontaktowali z polskim BFG w języku angielskim, ile czekalibyśmy na odpowiedź i czy w ogóle byśmy ją dostali ;).

Jest to gwarancja obcego kraju, ale prawda jest taka, że Estonia pod względem stabilności finansowo-gospodarczej i rozwoju technologicznego wyprzedza Polskę, więc nie powinno nas to napawać obawami.

Konieczność wypłat z estońskiego funduszu gwarancyjnego klientom InBanku raczej nie powinna grozić. InBank nie posiada w ofercie żadnych złożonych produktów inwestycyjnych, ryzykownych kredytów, naciąganych polisolokat, obligacji korporacyjnych, czy lokat strukturyzowanych, bądź innych produktów udających lokaty, czyli produktów chętnie wprowadzanych w ostatnich latach przez nasze banki, o których opinie społeczne są niezbyt pozytywne. InBank prowadzi działalność stricte bankową - udziela prostych kredytów i gromadzi depozyty w postaci klasycznych lokat terminowych, co w zasadzie powinno być stabilną, niezagrożoną wielkimi wahaniami, działalnością. Dlatego można raczej uznać, że InBank jest bezpiecznym bankiem. Jednak zawsze ta gwarancja funduszu daje nam poczucie bezpieczeństwa, szczególnie patrząc na to co się dzieje ostatnio z polskim bankami.

Opinie klientów

W Polsce Inbank działa od dobrych kilku lat, ale w sieci na temat lokat w tym banku nie ma jakoś szczególnie dużo opinii - nikt nie narzekał, głównie ludzie piszą, że wszystko było ok. Opinie o Inbanku większości dotyczą działalności kredytowej tego banku. W kwestii lokat w zasadzie co tam można napisać - jak wszystko działa ok to ludzie rzadko piszą opinie. Z tego co udało nam się znaleźć, opinie były pozytywne. W kwestii lokat nie znaleźliśmy żadnej negatywnej opinii. Z kolei w kwestii kredytów sporadycznie zdarzały się negatywne opinie odnośnie RRSO, które w umowie finalnej wychodziło większe niż na stronie, czy w reklamach. Przy czym przy kredytach to normalne, bo finalna oferta zależy od historii i zdolności kredytowej oraz parametrów kredytu.

Lokaty w InBanku

Są zdecydowanie lepsze od lokat w polskich bankach, których zakładanie obecnie nie ma najmneijszego sensu.

Absurdalnie niskie stopy procentowe w Polsce. Zamieszanie wokół polskiego KNF i polskich banków, afery i zgrzyty, spadki cen akcji banków Leszka Czarneckiego, wypłaty depozytów z tych banków itp. na tyle zatrzęsły polskim rynkiem bankowym, że zyskał na tym właśnie InBank. W sieci widać duże zainteresowanie lokatami w tym banku. Rzeczywiście przewyższają oferty polskich banków. Wprawdzie już sytuacja nieco się uspokoiła, ale polskie banki niewątpliwie straciły na wiarygodności w oczach klientów. Pomijając już fakt żenującego oprocentowania. Stąd też duże zainteresowanie lokatami InBanku.

Oferta lokat w InBanku jest bardzo prosta. Proces zakładania lokaty jest taki sam jak we wszystkich nowoczesnych bankach - wszystko można zrobić przez internet. Wybieramy wariant lokaty. Wypełniamy wniosek i robimy przelew na wskazany rachunek naszej lokaty. O ile nie lubię długookresowych lokat, to te 2-3 lata da się przeżyć, a osobiście mam już momentami dość ciągłego przerzucania pieniędzy, szukania i kombinowania, zakładania kont itp. żeby uzyskać procent chociaż na poziomie inflacji. W polskich bankach już prawie nie ma sensownych lokat. Oprocentowanie jest znacznie poniżej inflacji, czyli na nich tracimy.

Dlaczego warto dzisiaj wybierać długoterminowe lokaty? - Są lepiej oprocentowane i nie trzeba co chwilę przerzucać pieniędzy na inna, ani szukać ciągle nowych ofert, pomijając fakt, że w polskich bankach już praktycznie nie ma sensownych lokat. Prześcigają się w obniżka oprocentowania. Lepiej nie będzie. Praktycznie z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej, a oferty lokat coraz bardziej żałosne.

Aktualizacja - koronawirus: Z powodu pandemii koronawirusa każdy się obawia tego co może przynieść przyszłość. Na rzecz bezpieczeństwa bankowych funduszy gwarancyjnym w krajach europejskich może w jakimś stopniu działać fakt przynależności do strefy euro. Polska do niej nie należy, a złotówa bardzo straciła w stosunku do euro. Osobiście skłaniam się ku umiarkowanemu optymizmowi i wierzę, że nasze pieniądze są bezpieczne, a przynajmniej na razie nie ma powodu by myśleć inaczej. Największym zagrożeniem jest dla nich spadek wartości pieniądza w wyniku wzrostu cen, który nietrudno zauważyć. Złota fizycznie prawie nie ma już na rynku i jest w stosunku do złotówki najdroższe w historii. Podobnie jest z silnymi walutami jak euro, czy dolar. Dodatkowo kupując walutę lub złoto ponosimy dodatkowe ryzyko inwestycyjne związane ze zmianą kursów. Każdy niestety musi sam zdecydować co robić ze swoimi oszczędnościami. Wydaje mi się jednak, że rzucanie się na w tej chwili ekstremalnie drogie walory i inwestycje w tak newralgicznym okresie, szczególnie nie mając sporego doświadczenia w tym zakresie, może okazać błędem.

Aktualizacja: Uwaga z powodu zniknięcia z rynku Idea Banku w wyniku przymusowej restrukturyzacji i przejęcia go przez Pekao, na polskim rynku nie będzie już w ogóle sensownych lokat. Już teraz w miarę kończenia się krótkookresowych lokat z Idei masę ludzi przenosi te środki do Inbanku. Bank ten nie ma raczej nieograniczonego zapotrzebowania na kapitał, który będzie do niego w najbliższym czasie napływał np. z Idei i innych polskich banków. Tym samym oferta lokat prawdopodobnie będzie również coraz mniej atrakcyjna. Warto się pospieszyć. Niestety w miarę jak nasze banki obniżają oprocentowanie lokat, InBank sukcesywnie też obniża swoje, bo nie ma konkurencji. Ostatnio lokaty InBanku po obniżce stóp procentowych przestały być tak atrakcyjne jak kiedyś. Niestety NBP nie skłania się do podwyżek stóp depozytowych (mimo, że powinien). Na szczęście ostatnio InBank podniósł odrobinę oprocentowanie. Ogólnie u nich i tak jest dużo lepiej niż w naszych bankach, gdzie oprocentowanie jest na absurdalnie niskim poziomie np. 0,01%, a my mamy się cieszyć, jak gdzieś się uda założyć lokatę na 0,2% w promocji.

Aktualizacja: Tak jak przewidywaliśmy - duży napływ kapitału z Idea Banku i innych polskich banków spowodował kolejną obniżkę oprocentowania w Inbanku. Tak to wygląda obecnie:

  • Lokata na 60 miesięcy - 1,70%
  • Lokata na 48 miesięcy - 1,65%
  • Lokata na 36 miesięcy - 1,60%
  • Lokata na 24 miesięcy - 1,60%
  • Lokata na 12 miesięcy - 1,60% 👍 [dobra oferta]
  • Lokata na 6 miesięcy - 1,20% 👍 [dobra oferta]
  • Lokata na 3 miesiące - 1,20% 👍 [dobra oferta]
  • Lokata na 3 miesiące - 1,00% 👍 [dobra oferta]
  • ➕ Dodatkowo ustawiając lokatę jako odnawialną, po odnowieniu dostaniemy na kolejny okres +0,1% względem standardowego oprocentowania aktualnego dla danego okresu lokaty
  • Zakres kwot od 5000 do 50 000 zł
  • W sumie można założyć lokat na 400 000 zł

👍 - według mnie najlepsze opcje w swojej klasie.

Mnie jej założenie zajęło 3 min. To dlatego, że można ją opłacić przelewem online Blue Media. Jak naszego banku nie ma na liście, to trzeba wybrać "przelew z innego banku" i zrobić go ręcznie na podane dane. Ogólnie jest to bardzo sprawnie rozwiązane. Wypełniamy formularz, potwierdzamy e-mail i robimy przelew.


To jest w tej chwili najczęściej wyszukiwana lokata na naszym blogu, co z resztą nie dziwi, skoro polskie banki prześcigają się w obniżaniu ofert lokat z żenującego poziomu na tragiczny. Z kolei ceny akcji polskich banków dających odrobinę wyższy ułamek procenta niż reszta sięgają dna, mają problemy z KNF i BFG, nie spełniają wymogów minimalnych wskaźników kapitałowych itp.

Ogólnie polski oddział InBanku tak bardzo się rozwinął, że nawet przyjechała do niego do Polski prezydent Estonii. Tym samym w jakimś tam stopniu podnosząc jego prestiż. Inbank generuje wielomilionowe zyski i to nie w złotówkach, a Euro. Podczas gdy polskie banki często jadą na stratach oferując lokaty na 0,1%, a kredyty gotówkowe z RRSO 12%, czy 15%. Trudno nie dostrzec dość sporej przestrzeni na marże bankowe... Także to się samo komentuje.

Kedyty w InBanku - RRSO

Oprócz lokat głównym produktem Inbanku jest niewątpliwie kredyt gotówkowy online dostępnego w pełni przez Internet. Inbank nie jest pierwszym bankiem w Polsce, który postanowił zaoferować swój kredyt przez Internet. Wcześniej podobne próby podjęły m.in. takie banki jak Getin Bank ze swoim iKredyt, czy BNP Paribas ze swoją iGotówką. Jednak kredyty te raczej nie zyskały większej popularności. Banki widać troszkę pozazdrościły popularności firmom pożyczkowym, które oferując szybkie wygodne pożyczki przez Internet, zgarnęły sporą część rynku kredytowego.

InBank z kolei na początku swojej działalności w Polsce chwalił się najwyższą notą i pierwszym miejscem aż w 3 rankingach portali finansowych i porównywarek: Bankier, TotalMoney i eBroker. Cóż... tak było kiedyś.

Wiadomo, że w świecie finansów za odpowiednie pieniądze można wszystko, także podówczas sprawdziliśmy na ile wiarygodne były owe pochwały i jak wyglądał ten kredyt gotówkowy na tle konkurencji. Rzeczywiście kredyt w InBanku w przeprowadzonych symulacjach wypadał bardzo dobrze na tle polskich banków. Z czasem jednak oferta kredytowa Inbanku zbliżyła się w dużym stopniu do naszych banków. Można nawet znaleźć dzisiaj tańsze kredyty w naszych rodzimych bankach. Tak to już jest, że na początku wchodząc na rynek oferuje się super produkt, a potem dostosowuje do panujących warunków konkurencyjnych. Bank to w końcu nie instytucja charytatywna - musi, a przynajmniej powinien zarabiać, a Inbank generuje całkiem dobre zyski.

Może dla potrzeb porównania przyjmijmy sobie konkretny przykład 10000 zł na 24 miesiące i 60 miesięcy (maksymalna kwota kredytu to na dany moment 50 tys. zł). W przypadku InBanku niespecjalnie będziemy zwracać uwagę na wysokość raty, bo w symulacji na stronie jest podana kwota raty z kluczowym dopiskiem "od". Każdy kredyt oprócz oprocentowania podstawowego podawanego w reklamach i ofertach ma jeszcze szereg innych opłat. Dlatego nie będziemy rozdrabniać się na poszczególne opłaty. Zwróćmy za to szczególną uwagę na RRSO, czyli rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która najbardziej obrazuje prawdziwy, realny koszt kredytu. Banki są ustawowo zobowiązane do podawania RRSO.

Zanim jednak podejmiesz jakąkolwiek decyzję dotyczącą wyboru kredytu gotówkowego, doczytaj do końca włącznie z aktualizacją w dalszej części artykułu.

InBank RRSO

symulacja kredytu Inbank dla 24 miesięcy (2 lata)

Jak widać tanio to to nie jest... Przy czym na dłuższe okresy mamy już niższe RRSO. O ile kwota kredytu nie ma wpływu na RRSO w symulacji, to okres już wszystko zmienia. Na przykład na 5 lat - czyli 60 miesięcy mamy już znacznie niższe RRSO. Z kolei im krótszy okres tym RRSO wyższe.

symulacja kredytu Inbank dla 60 miesięcy (5 lat)

Są to koszty kredytu bardzo zbliżone do naszych banków. Przy czym na polskim rynku można znaleźć też znacznie tańsze o czym na końcu... Oczywiście należy podkreślić fakt, że wszystkie banki co chwilę zmieniają swoje oferty i dane te należy przyjąć za tymczasowe. Chociaż w krótkich okresach czasu zmiany nie są zwykle duże, to jednak zawsze sprawdźcie aktualne RRSO, rzeczywisty koszt kredytu.

iGotówka z BNP Paribas

symulacja kredytu iGotówka z BNP Paribas dla 60 miesięcy (5 lat)

Pierwotnie w ofercie i reklamach było RRSO 12,44%, ale w symulacji już 13,91%. Różnice mogą też wynikać z faktu czy zaznaczymy dodatkowe pakiety z ubezpieczeniem na życie, czy nie. Co ciekawe na symulacji ubezpieczenie kosztuje 1500 zł, a prowizja wynosi 0. Jednak gdy je wyłączymy, to ubezpieczenia będzie brak, a prowizja wyniesie 1500 zł... Każdy kredyt jest inny, a jego realna wycena powinna być indywidualna, ponieważ zależy też od waszej zdolności kredytowej.

W porównaniu do pożyczek pozabankowych (ratalnych)

Ponieważ dość ambitnie podeszliśmy do tematu, postanowiliśmy porównać również kredyt w InBanku z symulacjami w znanych firmach pozabankowych udzielających ratalnych pożyczek przez Internet - typu Zaplo, Happi, Ferratum, który jest niby bankiem, ale działa jak klasyczna firma pożyczkowa oraz innych podobnych firm. Prezentowanie wyników w przypadku pożyczek pozabankowych już mija się z celem, bo RRSO jest w tego typu firmach o wiele, wiele większe i sięga nieraz 100% i więcej, a kwoty maksymalne takich pożyczek są z kolei znacznie mniejsze. Poniżej symulacja z Ferratum Banku dla 5 tys. (bo to kwota maksymalna dla nowego klienta w Ferratum Bank) - RRSO 103% czego chyba nie trzeba komentować:

Za granicą (w krajach, w których działa Inbank) bank ten jest bardzo popularny i podobno pozamiatał rynek. Swoim kredytem internetowym przejął olbrzymią część klientów konkurencji. Ciekawe czy u nas będzie podobnie. Na dany moment podobno całkiem dobrze im idzie.

Jak wziąć kredyt przez Internet w In Banku?

Proces jest taki sam jak wszędzie przy kredytach i pożyczkach online. Mamy tu suwaki, na których trzeba wybrać kwotę i okres spłaty. Wypełniamy wniosek swoimi danymi. Następnie wykonujemy przelew weryfikacyjny na symboliczny 1 zł z naszego konta bankowego w celu weryfikacji danych i potwierdzenia numeru rachunku, na który mają trafić pieniądze z kredytu. Ważne by dane we wniosku zgadzały się z tymi w przelewie weryfikacyjnym. Musi on być wykonany z naszego konta i dane muszą się pokrywać. Dostaniemy również kod sms, który trzeba będzie wprowadzić jako formę potwierdzenia zawarcia umowy. Wszystko odbywa się w pełni zdalnie przez Internet.

Aktualizacja: Z licznych przesyłanych do nas informacji od czytelników wynika, że Inbank odrzuca dużo wniosków o kredyty, a RRSO w umowie okazuje się zwykle jest wyższe. Na początku kredyty InBanku były bardzo tanie, teraz jak bank ugruntował swoją pozycję na rynku w Polsce już takie tanie nie są. Dlatego obecnie polecamy inny kredyt gotówkowy - link znajdziecie poniżej. To klasyczny kredyt gotówkowy (wstępna decyzja jest przez telefon), ale w przeciwieństwie do internetowej iGotówki ma bardzo niskie RRSO. Oczywiście jak zwykle w praktyce po dokonaniu kalkulacji i ocenie naszej zdolności kredytowej RRSO może okazać się nieco wyższe, ale i tak jest realnie mniejsze niż w InBanku. Z resztą obecnie jest nieporównywalnie wyższe, niż było na początku jak InBank wchodził na polski rynek.

Lepsze alternatywy

Z powodu kryzysu gospodarczego wywołanego przez pandemię koronawirusa banki zaostrzyły procedury przyznawania kredytów z obawy o wypłacalność kredytobiorców. Teraz trudniej dostać kredyt niż kiedyś. Nawet lekarze, osoby na stanowiskach kierowniczych, pracujący w placówkach państwowych spotykają się nieraz z odmową przyznania kredytu. Zjawisko to dotyczy nawet firm pożyczkowych i chwilówek, które zlikwidowały swoje promocje i zaostrzyły procedury udzielania pożyczek, a jak już pożyczają, to wybranym i na zabójczy procent.

Według informacji jakie otrzymaliśmy od Bankiera najłatwiej dostać obecnie pożyczkę w Kasie Stefczyka. W materiałach promocyjnych ma RRSO 6,23%, czyli aktualnie to najtańszy kredyt gotówkowy na rynku, ale wiadomo, że realnie to zależy od oceny naszej zdolności kredytowej przez banki.

Wymagania: wiek minimum 30 lat, brak postępowania komorniczego i złej historii kredytowej.

Podają też, że maksymalna kwota pożyczki bez wychodzenia z domu wynosi 50 tys. zł (nie sprawdzaliśmy). Można wybrać większe kwoty nawet do 160 tys., przy czym wiadomo, że duże kwoty trudniej dostać.

Poniżej zamieszczam link do formularza kontaktowego w formie takiego krótkiego wniosku. Ten kredyt nazywa się Fit i jest ofertą promocyjną.

Proponuję zacząć od Kasy Stefczyka, bo liczne zapytania z wielu banków wysyłane do BIK w celu weryfikacji, mogą pogorszyć naszą zdolność kredytową, a trzeba się liczyć z tym, że w wielu bankach dostaniemy odmowę.

Nasza ocena: 5 star

Inne alternatywy, ale trudniej dostać

Kredyt gotówkowy Santander Bank Polska RRSO: 9,31% od 1000 do 3 tys. zł.

Santander Bank Polska (to dawny BZ WBK - Uwaga, nie mylić z Santander Consumer - ten ma droższe kredyty). Kredyt dostępny jest do 30 tys. Oczywiście należy pamiętać, że każdy kredyt jest kwestią indywidualną.

Z tego co udało mi się dowiedzieć o Santanderze - kredyt najłatwiej dostaną osoby z umową o pracę lub prowadzące działalność w sektorze najmniej zagrożonym (nad listą zawodów/specjalizacji bank jeszcze pracuje) w wieku min. 28 lat. W kwestii dochodów preferowani są średnio zarabiający/kierownicy niższego/wyższego szczebla. Ponadto bank przychylniej patrzy na klientów banku z historią na rachunku. RRSO jest niskie, ale ze względu na własne doświadczenia z Santanderem nie polecam tego banku.


Kredyt gotówkowy BNP Paribas RRSO 12,44%.

  • Dla kwot poniżej 30 tys. maks okres spłaty to 84 miesięcy (7 lat).
  • od 30 tys. do 200 tys. zł - okres od 6 do 120 miesięcy (10 lat)

Oczywiście te oferty ciągle się zmieniają, więc RRSO aktualnie może się nieco różnić od tego podanego przeze mnie.

Po wybuchu pandemii koronawirusa na rynku pojawiło się sporo kredytów online - na selfie, na automatyczną weryfikację aparatem w telefonie itp. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że są 3 razy droższe od normalnych. Także warto sobie zadać pytanie - czy warto?

W ofercie InBanku na razie nie ma kont bankowych, ale życzymy im jak najlepszego rozwoju w Polsce - im większa konkurencja tym lepiej dla klientów.

Jak zwykle zachęcam do komentowania i wyrażania własnych opinii.
Do góry:
Jesteś tu:
AntyhaczykNajlepsze Banki[ Opinie ] ✅ InBank [Opinie] Lokaty terminowe Czy bezpieczne? Kredyt gotówkowy online [Opłaty]

Opinie na forum oraz Wasze pytania o warunki, opłaty, promocje itp:
39 komentarzy

Proszę nie przedstawiać się jako nazwy domen / portali. Zanim wyślesz komentarz przeczytaj co napisałeś. Można publikować komentarze jako anonim, ale prosimy o przedstawianie się chociaż imeniem - ułatwia to komunikację.
Komentarze są wyłącznie prywatnymi opiniami internautów. Administaor nie ponosi odpowiedzialności za opinie i komenatrze czytelników. Treści niezgodne z prawem i zasadmi moralnymi, obraźliwe oraz komenatrze ze słowem kluczowym zamiast nazwy nie będą publikowane. Będziemy szczególnie wdzięczni za opinie kleintów banków i innych instytucji.

  1. Będę szczery i powiem, że dopiero w tym artykule słyszę o tym banku po raz pierwszy. Wydaję się być faktycznie dość interesujący, ale jeszcze poczekam na więcej opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko OK. Właśnie mi się skończyła lokata 2-letnia. Założyłam sobie kolejną na 3 lata.

      Usuń
    2. Lokaty w ING już 0,05%. Szał. Ciekawe czy ktoś takie zakłada, czy to tylko tak żeby coś było, bo to praktycznie 0.

      Usuń
  2. Dopiero niedawno wszedł na polski rynek. Nie reklamuje się to nie słyszałeś. Ja im życzę jak najlepiej, bo ten kredyt rzeczywiście jest tani. Może przytrą trochę nosa naszym bankom, które sobie liczą za wszystko jak za zborze.

    OdpowiedzUsuń
  3. No to trochę może utrzeć nosa bankom tradycyjnym, bo ma koszty prowadzenia działalności niższe niż inne banki, może dać naprawdę dobrą ofertę. Z drugiej strony chwilówkom raczej nie zagrozi, bo zbyt restrykcyjnie sprawdza zdolność kredytową.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy temat - który ich produkt sprawdzam, to są liderami na rynku - zaskakujące, bo raczej o nich cicho. Inna sprawa - widziałeś ich kredyt bankowy? W jaki sposób bez zabezpieczenia są w stanie dać niższe RRSO niż inne banki z zabezpieczeniem?

    OdpowiedzUsuń
  5. To już jest ich sprawa jakie ryzyko ponoszą. To nie jest typowy bank. Bardzo jest nastawiony na te kredyty online i na tym się skupia. Firmy pożyczkowe też ponoszą jeszcze większe ryzyko, tylko sobie odbijają na astronomicznych odsetkach i opłatach. W sumie w Inbanku chyba dość skrupulatnie weryfikują klienta. Może być tak, że przy większych kwotach trzeba dosłać zaświadczenie o zarobkach, bo raczej nie pożyczą komuś 50 tys. bez sprawdzenia go. Ten bank podobno jest bardzo popularny w Estonii i tam przejął bardzo dużą część rynku kredytowego. Przy czym w ogóle się nie reklamują u nas. Poza Internetem nie widziałem ani jednej reklamy. Tak naprawdę, żeby ich ocenić, to musiałby ktoś tu się wypowiedzieć, kto już wziął ten kredyt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oferują na stronie głównej RRSO 9,51%, a do podpisania jest umowa z RRSO 16,49%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak jest niskie w porównaniu do naszych banków. Na stronie głównej jest tylko symulacja. Pewnie zależy to też od twojej zdolności kredytowej i ryzyka dla banku. Teraz rzeczywiście dla kredytu gotówkowego na stronie symulacja pokazuje cały czas to RRSO 9,51%. Chyba im się coś zawiesiło, bo w przypadku kredytu samochodowego się zmienia na bieżąco jak zmieniamy okres i kwotę, a w przypadku kredytu gotówkowego cały czas pokazuje to 9,5%. Jak patrzyłam jakiś czas temu, to było zależne od kwoty i okresu, bo to przecież podstawowy czynnik wpływający na RRSO. Te 9,51% to jest chyba najniższe z możliwych. Wcześniej jak patrzyłam dla interesującego mnie wariantu, to było RRSO 12%. W każdym razie wypełnienie wniosku nic nie kosztuje. Więc można sobie sprawdzić jakie wyjdzie dla naszego wariantu kredytu.

      Usuń
    2. @Anonimowy To ciekawe, bo mi wyszło znacznie mniejsze - 12% z czymś. 9,51% to najmniejszy z możliwych. To jest najlepszy i najtańszy kredyt gotówkowy jaki można obecnie w Polsce dostać. Sprawdziłam chyba z 10 banków. Jasne inne banki w reklamach w TV podają nawet mniej niż InBank, ale obok małym drukiem RRSO już znacznie wyższe, a potem w praktyce jeszcze większe. Z resztą wystarczy zobaczyć w tym artykule u góry jakie RRSO jest w Getinie, czy BGŻ. Także tańszego i tak nie znajdziesz. Zobaczysz.

      Usuń
  7. Proces odzyskiwania pieniędzy zgromadzonych na lokatach w razie upadłości Inbanku przedstawiony na ich stronie:
    Tryb dochodzenia roszczeń z tytułu gwarantowania depozytów przez estoński fundusz gwarancyjny Tagatisfond jest następujący:

    Do 2 dni roboczych od dnia kiedy depozyt stał się niedostępny Fundusz Gwarancyjny publikuje informację w gazecie o zasięgu ogólnokrajowym oraz na stronie internetowej funduszu informacje o terminie i procedurze wypłaty, w tym wymaganych dokumentach,
    Do 2 dni roboczych zarządca lub likwidator instytucji kredytowej upewnia się, że każdy deponent ma dostęp do informacji o rachunku depozytu i otrzymał wyciąg z informacją na temat wysokości jego depozytu oraz dostarcza do Funduszu Gwarancyjnego informacje o deponentach i wysokości ich depozytów,
    Do 4 dni roboczych od powiadomienia deponent ma prawo zgłosić do zarządcy/syndyka swoje stanowisko dotyczące skorygowania wysokości jego depozytu,
    Do 7 dni roboczych Fundusz Gwarancyjny lub wskazana Instytucja kredytowa wypłacają depozyt do wysokości gwarantowanej przez Fundusz Gwarancyjny kwoty,
    Do 10 dni roboczych Rada Nadzorcza Funduszu Gwarancyjnego może przedłużyć termin wypłaty depozytu (max. termin wypłaty wynosi 17 dni roboczych od daty kiedy depozyt stał się niedostępny)
    Do 3 lat deponent może wnieść skargę przeciwko Funduszowi Gwarancyjnemu, jeśli Fundusz Gwarancyjny nie wypłacił kwoty depozytu we wskazanym terminie albo wypłacił kwotę mniejszą niż ustalono.

    Z Funduszem Gwarancyjnym można skontaktować się m.in. poprzez formularz kontaktowy dostępny na stronie internetowej Funduszu w języku estońskim, angielskim i rosyjskim.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli jak u nas mniej więcej.

    To jest prosty bank, który ma tylko lokaty i proste kredyty nie bawi się w jakieś inwestycje szemrane jak nasze banki. Dlatego jest w dobrej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lokaty mają spoko, lepszy procent niż to g...o co nasze banki dają. Bardzo łatwo się zakłada. Szybki przelew online Blue Media i lokata założona. Kredytu nie brałem, to nie wiem, ale widziałem, że tam sporo podrożał.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lokaty InBanku są bezpieczniejsze niż w Polsce. Nasz system bankowy nie jest wcale w dobrej kondycji. Przynajmniej kilka banków jest na skraju upadłości - np. Idea Bank, Getin, BOŚ cienko przędzie, Plus Bank i inne. Stabilne są molochy, ale tam mamy 0,8% na lokatach!

    Dobrze, że Unia zmusiła kraje członkowskie do jednolitych warunków udzielania gwarancji przez narodowe bankowe fundusze gwarancyjne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tam dużą lokatę. Według mnie bank ok.

    OdpowiedzUsuń
  12. No a co tam miałoby być nie ok? Masz tylko lokaty i kredyty. Nie ma kont, nie muszą się babrać z różnymi problemami klientów.
    Początkowo byłem dość sceptyczny i założyłem lokatę na małą kwotę na 3 miesiące, tyle że ona nie jest szczególnie atrakcyjna. Właśnie się skończyła, było wszystko ok. Dzisiaj zakładam już dużą lokatę.

    OdpowiedzUsuń
  13. U.K miałam lokatę założoną w 2018 r na okres dwóch lat, po jej rozwiązaniu założyłam następną i wszystko jest OK.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzisiejsze czasy charakteryzują się tym że..ciężko dostać kredyt. Niestety, trzeba walczyć i szukać finansowania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do polskich banków i ich wiarygodności, to właśnie prokuratura postawiła zarzuty Leszkowi już teraz Cz. - głównemu właścicielowi Idea Bank i Getinu (to są polskie banki). Chcą go zamknąć w związku z aferą GetBack. Przesiąknięte to politycznie. Obligacje GetBack oferowały również podobno takie banki jak Millennium i PKO.

    Wspominam o tym, bo jak dla mnie zagraniczne banki są bardziej wiarygodne do tych naszych.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem co oni chcą zrobić z tymi bankami - Ideą i Getinem - coś na pewno. Polska nie jest krajem dobrym do trzymania pieniędzy ze względu na nieprzyjazne prawo i upolitycznione sądy i instytucje państwowe. Nawet mogą sobie zagarnąć majątek bez wyroku sądu, bo sobie przegłosowali jakąś taką ustawę, a dopiero potem właściciel ma udowadniać, że zdobył go uczciwie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lokata na 1,60% na 12 miesięcy to dobra oferta? Jakiś żart chyba. Inflacja pochłania 3x więcej niż "daje zarobić" ta lokata...

    OdpowiedzUsuń
  18. Lepszych po prostu nie ma. Zawsze możesz sobie założyć w ING lub innym polskim banku na 0,01%. Możesz ulokować pieniądze w fundusze na giełdzie, która pochłonie Ci 30% - a to boli już. Możesz kupić ekstremalnie drogie mieszkanie, które będzie Ci się zwracać 20 lat. Ja właśnie naprawiam zniszczenia po lokatorach, którzy się wyprowadzili. Takie czasy ciężkie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Biorąc pod uwagę, że środki lokowane na tak oprocentowanej lokacie mogą być ich właścicielowi potrzebne w ciągu 2-3 lat to i tak będzie to lepsze rozwiązanie niż lokaty na 0,5%, obligacje skarbowe na 1%. Z kolei inwestowanie na giełdzie lub w fundusze inwestycyjne wymaga już pewnej wiedzy i niczego nie gwarantuje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dokładnie. Przy funduszach kluczowy jest moment wejścia. Większość ludzi na nich traci. Nawet jak zarobią to i tak potem stracą. Tak działa giełda. Wystarczy się przyjrzeć wykresom w dłuższym okresie czasu. Jak się wejdzie na górce to po bessie się przez 10 lat odrabia na zero. Obligacje też lipa. No nie ma sensownego produktu do lokowania oszczędności przy zachowaniu ich bezpieczeństwa. Dlatego mimo tak niskich stóp procentowych ludzie nadal zostają przy lokatach. Tylko, że polskie banki z 0,5-0,01% to się jak dla mnie mogą wypchać, bo to też nie ma sensu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zakładałem solary na dachu domu. Inbank udzielił kredytu na 60 rat na bardzo dogodny procent. Umowa bardzo przyjazna dla klienta (pod względem zmian). Inne banki odmówiły ze względu na moją zdolność kredytową i miały też wyższe oprocentowanie kredytu (oprócz credit agricole). Dla brania kredytu polecam Inbank - nie jestem naganiaczem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ile lokat można założyć? Czy można podzielić kapitał na kilka lokat?

    OdpowiedzUsuń
  23. Można dowolną ilość. W sumie można jako jedna osoba zdeponować do 400 tys.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tego co wiem, można 4 lokaty założyć w InBanku, a nie dowolną ilość. Suma lokat nie może przekraczać 400.000 pln (zakładałam miesiąc temu).

    OdpowiedzUsuń
  25. Założyłam małą lokatę na krótki czas. Zobaczymy jak zadziała bank przy końcu lokaty. Przy zakładaniu wszystko sprawnie i na temat. Jeśli wszystko pójdzie ok. Przy zakończeniu zamierzam powtórzyć ruch z większa kwotą, bo obecnie Inbank ma najlepsze propozycje oprocentowania (inflacja wygrywa ten wyścig, ale 1% lepszy niż śmieszne oprocentowania w PL).

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest ok. Jedyna sensowna opcja patrząc na obecne oferty polskich banków. Wypłaciłem właśnie pieniądze z pierwszej lokaty. Potwierdzam, że wszystko w porządku. Nie znałem tego banku i początkowo miałem obawy, że to jakieś oszustwo, ale jak widać całkowicie niesłusznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. @Anonimowy jak 4 lokaty?? Limit pojedynczej lokaty to 50 tys. zł. Limit wszystkich lokat na jedną osobę to 400 tys. zł. Jeżeli byłby limit 4 lokat x 50 tys. to w sumie by było 200 tys. tym samym byłoby to nielogiczne.

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej, zastanawiam się nad założeniem w Inbanku lokaty, czy ktoś jeszcze może potwierdzić, że środki wracają na rachunek źródłowy bez problemów? Wiecie może czy środki stamtąd wrócą na rachunek źródłowy oszczędnościowy (nie konto bieżące) bez problemu? Z góry dzięki za odp. Tomek

    OdpowiedzUsuń
  29. Wracają bez problemu. Przecież tam obecnie masę ludzi zakłada lokaty, bo w polskich bankach nic nie ma. Po założeniu możesz sobie zmienić na nieodnawialną. Może też zerwać jak zechcesz. Musisz napisać do nich maila, tylko jak wszędzie w przypadku zerwania zwrot jest bez odsetek.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sytuacja z oprocentowaniem lokat w polskich bankach dramatyczna. Klient cierpi przez taką politykę. Dobrze, że istnieją banki europejskie, do których mamy dostęp, takie jak INbank, bo w przeciwnym razie niedługo dopłacalibyśmy do lokat... Zakładałem lokaty w Inbanku, zrywałem, albo kończyły się według umowy, wszystko przebiegało bardzo sprawnie, bez utrudnień, oprocentowanie najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  31. Tylko należy zaznaczyć, że to jest polityka państwa polskiego, a nie banków, bo to państwo ustala poziom stóp procentowych. U nas dawno powinni podnieść, ale nie chcą. Swoją drogą polski banki nie są święte oprocentowanie lokat na 0,1%, a kredyty po 15% RRSO, bo cwaniaki sobie opłatach odbiją. Niestety jak zawsze cierpią ludzie.

    Też się wyniosłem do InBanku, bo nasze są bezsensowne. Dobrze, że ta Unia chociaż nam stwarza jakieś możliwości, korzystania też z europejskich banków.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej. Dziś odnowiła mi się automatycznie lokata w Inbank. Kapitał powiększony o odsetki z poprzedniej lokaty - tak więc wszystko ok. Zastanawia mnie jednak, czy nie powinien przyjść mail z umową dla nowej lokaty. Na stronie nie odnajduję możliwości wygenerowania umowy - tak jak było np. w Idea Bank. Ktoś coś może wie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  33. Bo to jest dalej ta sama lokata. Jak nie ustawiłaś sobie jako loktatę nieodnawialną, to to jest dalej ta sama, tylko się odnowiła i doliczyła odsetki. Tam jest w umowie, że np. jest odnawialna. Dlatego nie ma nowej umowy. Możesz to oczywiście sobie zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wszystko w porządku. Mogę polecić. Polskie banki rzeczywiście dają lokat na 0,01%, ale za to kredyty po kilkanaście procent wychodzą z RRSO. Nie ma sensu. Osobiście cieszy mnie, że ten Inbank wszedł na polski rynek i wykazują jeszcze duże zyski. Da się? Da się! Za to ile polskich banków jedzie na stratach i w ogóle nie wykazuje zysków?

    OdpowiedzUsuń
  35. To najlepsza lokata. W Polsce nie ma lepszych.

    OdpowiedzUsuń