[Promocje bankowe i nowe opinie 2020]

Masterlease [Opinie] Czy to dobry leasing na samochód?

Masterlease był do niedawna uznawany za jednego z liderów w branży leasingu samochodów wśród marek nie związanych z bankami, ale co ciekawe nie za dużo opinii o tej firmie można znaleźć w sieci. Może nie stosowali tak zwanego marketingu szeptanego, polegającego na pisaniu w Internecie pozytywnych opinii, a jeśli stosowali, to raczej mało intensywnie. Tak, niestety sporo pozytywnych opinii w sieci piszą marketingowcy. Zwykle to widać, że opinia jest naciągana i zbyt pochlebna, ale nie zawsze. Dlatego trzeba sobie wziąć nawiać na opinie klientów. Podobnie jest w przypadku opinii negatywnych, które piszą sfrustrowani, wkurzeni ludzie, podczas gdy wina niejednokrotnie leży po ich stronie.

Masterlease Nasza ocena: 3 na 5 3 star Dowiedz się dlaczego...

Masterlease przede wszystkim w 2019 roku został przejęty przez PKO, nie oznacza to jednak, że oferta tych dwóch marek będzie podobna. Zarówno marka Masterlease jak i oferta mają na razie pozostać takie jak były. PKO zapowiedziało, że marka Masterlease zostaje bez zmian (przynajmniej na razie). Nie będą też w najbliższym czasie integrować ofert, ponieważ oferta Masterlease nie jest bezpośrednio konkurencyjna dla oferty PKO, które koncentruje się bardziej na samochodach osobowych, podczas gdy Masterlease na samochodach dostawczych i flocie, najmie i autach używanych. Aktualizacja: Po publikacji tego artykułu odezwał się do nas przedstawiciel Masterlease (widać monitorują opinie i dbają o PR). Bardzo miła Pani udzieliła mi dodatkowych informacji. Mianowicie - PKO Leasing obecnie obsługuje leasing finansowy (samochody, maszyny etc.), a Masterlease specjalizuje się samochodach do 3,5 tony w produktach CFM, czyli wynajmie długoterminowym i leasingu z serwisem, na abonament. Docelowo Masterlease ma być centrum kompetencyjnym CFM w Grupie Kapitałowej PKO Banku Polskiego.

Aczkolwiek obecnie w Masterlease oczywiście również można wziąć leasing na samochód osobowy. Pytanie czy warto... ale o tym za chwilę.

Masterlease nie jest zbyt elastyczną firmą leasingową - oferta obejmuje jedynie leasing samochodowy, nie możemy tam niestety wziąć w leasing maszyn, komputerów itp. W przypadku leasingu samochodów Masterlease obsługuje małe, średnie i duże firmy, korporacje itp. Jest to dosyć profesjonalna firma leasingowa.

Opinie klientów

Jak już wspomnieliśmy, Masterlease nie za bardzo stosował techniki marketingu szeptanego, dlatego nie trzeba przedzierać się przez dziesiątki opinii jaka to najlepsza super firma, przez co łatwiej dotrzeć do konstruktywnych wypowiedzi. Nie znaczy to, że Masterlease nie robił w ogóle nic w kwestii opinii internetowych i własnej reputacji, bowiem można znaleźć na forach internetowych odpowiedzi przedstawiciela Masterleas odnoszące się do różnego rodzaju zarzutów i wyrzutów w negatywnych opiniach o Maselease. Należy tu zaznaczyć, że negatywne opinie można spotkać o dosłownie każdej firmie leasingowej. Sytuacja, o której wspominamy dotyczyła akurat czasu oczekiwania na decyzję ubezpieczyciela.

Co najczęściej na minus? Czyli główne wady tego leasingu w opiniach klientów.

  • Cena, koszty leasingu
  • Kontakt z BOK i w ogóle kontakt
  • Trudności w przypadku kolizji i napraw

Oczywiście nie jest to regułą, bo jest też sporo dobrych opinii, a w takich kwestiach jak kontakt są za równo pozytywne opinie jak i negatywne, także jak to w przypadku leasingu zwykle bywa, wszystko jest kwestią indywidualną. Z kolei w takich kwestiach jak kolizje i naprawy ludzie już zwykle z założenia są poirytowani oczekiwaniem i formalnościami. Można też trafić na opinie wieloletnich klientów Masterlease, którzy są bardzo zadowoleni.

Jak to było w naszym przypadku?

Nie braliśmy tam samochodu w leasing więc nie możemy się wypowiedzieć o jakości obsługi i współpracy z Masterlease i w tej kwestii bazujemy jedynie na opiniach znalezionych w Internecie, ale oczywiście o ofertę poprosiliśmy. No cóż, w przeciwieństwie do innych firm Masterlease po zostawieniu danych w formularzu kontaktowym zadzwonił dość późno, gdy już mieliśmy oferty od kilku innych firm leasingowych. Ich oferta była jedną z najdroższych jakie dostaliśmy, także to skreśliło Masterlease już na przedbiegach i nie kontynuowaliśmy negocjacji, a w zasadzie nawet do nich nie podeszliśmy, bo oferta Masterlease nie leżała nawet blisko tych najbardziej konkurencyjnych (Te znajdziesz w dalszej części artykułu, już za chwilę). Nie wiem jak i czy PKO wpłynie na Masterlease, ale na razie firma nie należy do tanich.

Należy jednak pamiętać, że każdy leasing to przypadek indywidualny...

Pamiętaj zawsze porównaj kilka ofert, negocjuj i wykorzystaj prosty trick

W przypadku leasingu zwykle w grę wchodzi dłuższa współpraca i spore pieniądze dlatego warto porównać kilka ofert. Mało tego, cenę można jeszcze zbić - firmom leasingowym bardzo zależy na kliencie, dlatego są wstanie sporo zejść z pierwotnej oferty. Standardowo jednak doradca nie ma zbyt dużych możliwości negocjowania, zmienia się to jednak gdy dostaje od nas inną ofertę. Wtedy ma "podkładkę" dla przełożonego dlaczego aż tyle obniżył. Trick jest bardzo prosty - wystarczy poprosić o przygotowanie ofert w kilku tanich firmach, wybrać tę najtańszą i przesłać do leasingu, który nas interesuje. Zwykle dostaniemy wtedy zbliżoną i jeszcze atrakcyjniejszą kontrofertę. Można też najtańszą ofertę wysłać do wielu firm, z którym nawiązaliśmy kontakt i sprawdzić, która najbardziej nam obniży swoją dotychczasową ofertę.

Dzisiaj robi się to bardzo łatwo i szybko, przez Internet - nie trzeba nigdzie chodzić, dzwonić, wyczekiwać na infoliniach i przedzierać się przez maszyny. Zostawimy dane w formularzu kontaktowym, a konsultant dzwoni już do nas przygotowany i po krótkiej rozmowie polegającej na sprecyzowaniu naszych oczekiwań przysyła nam ofertę. Warto, bo nie kosztuje nas to wiele zachodu, a możemy sporo zaoszczędzić wysyłając najtańszą ofertę i prosząc o kontrofertę. Podobnie robi się z ubezpieczeniem, szczególnie jak przychodzi nam za wysokie naszym zdaniem, a jest to częste zjawisko przy leasingach.

Gdzie warto poprosić o ofertę - najlepsze firmy

Na pewno warto poprosić o ofertę w EFL - Europejski Fundusz Leasingowy Leasing banku Credit Agricole.

Ma ogólnie bardzo dobre opinie - uznawany za jeden z najlepszych i najtańszych leasingów. Ma też najlepsze opinie w Internecie i jest najczęściej polecany na forach motoryzacyjnych. Dla naszego przypadku oferta EFL też była jedną z najlepszych - lepsza od oferty brokera. W twoim przypadku nie koniecznie będzie tak samo, ale na pewno warto sprawdzić - chociażby dla samego porównania, czy pod ewentualne negocjacje. (Zostawiamy dane kontaktowe i czekamy na telefon. W formularzu możemy wprowadzić wstępne parametry leasingu - np. markę auta, wartość, czas leasingu, wkład własny itp. - ułatwia to potem rozmowę i przygotowanie oferty):

Według mnie jeden z najlepszych.



Dodatkowo dla osób z województw:

  • dolnośląskiego,
  • kujawsko-pomorskiego,
  • łódzkiego,
  • małopolskiego,
  • mazowieckiego,
  • pomorskiego,
  • wielkopolskiego.

Warto też poprosić o kontakt i ofertę w MyLease - firma działa tylko w wymienionych powyżej województwach. To broker, który porównuje oferty wielu banków, ale profil jego partnerów jest nieco inny, a poza tym każdy broker ma nieco inne możliwości negocjacji i inne umowy, własne zniżki itp. Oferty leasingu są bardzo indywidualne i mogą się bardzo różnić nawet w tej samej firmie leasingowej, czy banku. Więc warto u nich też sprawdzić dla porównania. Często mają naprawdę dobre oferty. Chwalą się też uproszczoną procedurą i dużymi możliwościami uzyskania niskiej raty.

Nic nas to nie kosztuje, poza chwilą czasu poświęconą na 3 min rozmowy w celu podania naszych oczekiwań i parametrów leasingu. Na żadną z ofert nie musimy się decydować, a możemy użyć ich do negocjacji. Zyskać można za to sporo, a jak się przekonacie różnice w ofertach na ten sam samochód, czy inną rzecz, mogą być bardzo duże.

Jak zwykle zachęcam Was do dyskusji w komentarzach.

Powrót do góry:
Jesteś tu:
AntyhaczykFinanse[ Leasing ] ⭐Masterlease Leasing Samochodów [Opinie]

Opinie na forum oraz Wasze pytania o warunki, opłaty, promocje itp:
5 komentarzy

Proszę nie przedstawiać się jako nazwy domen / portali. Zanim wyślesz komentarz przeczytaj co napisałeś. Można publikować komentarze jako anonim, ale prosimy o przedstawianie się chociaż imeniem - ułatwia to komunikację.
Komentarze są wyłącznie prywatnymi opiniami internautów. Administaor nie ponosi odpowiedzialności za opinie i komenatrze czytelników. Treści niezgodne z prawem i zasadmi moralnymi, obraźliwe oraz komenatrze ze słowem kluczowym zamiast nazwy nie będą publikowane. Będziemy szczególnie wdzięczni za opinie kleintów banków i innych instytucji.

  1. W Masterlease bardzo długo czekałem na kontakt, potem równie długo na ofertę, która nie była nawet w pierwszej 5-tce. Właściwie dostałem ją gdy już miałem wybrany inny leasing. Także odpuściłem ich sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie polecam. Współpracowaliśmy wiele lat, bez najmniejszego problemu. Po wzięciu jednego leasing wyszło, że część została uszkodzona najprawdopodobniej na ich placu. Z uporem godnym lepszej sprawy bronili swego stanowiska, myląc przy tym bardzo daty i fakty. Mało profesjonalna obsługa tej reklamacji poskutkowała tym, że przy następnej okazji dwa razy się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli ktoś jest laikiem motoryzacyjnym (tak jak ja), do tego „biedakiem” (tak jak ja) i ma odwieczny problem jaki samochód używany wybrać (tak jak ja) to próbuje sobie w logiczny sposób znaleźć rozwiązanie, jak się zabrać do tematu. Logika mówi: nie kupię z ogłoszenia, bo nie wiem na co trafię. Nie kupię od handlarza, bo tam oszukują (utarta, być może niesłusznie opinia). Żaden znajomy nie ma nic do sprzedania. Nie ściągnę z zagranicy, bo nie wiem komu zaufać. Używane z salonu, najczęściej te najlepsze schodzą jak ciepłe bułeczki i zostają te, których nikt już nie chce. I wtedy pojawia się światełko w tunelu, aby kupić sprawdzone używane auto poleasingowe. Może nie idealne, ale bynajmniej wiem co kupuję.
    I w ten oto sposób trafiłem na firmę Master 1. Jak można przeczytać na oficjalnej stronie: auta z polskich salonów, rękojmia na każdy samochód, samochody z pierwszej ręki, tańsze od nowych i pewniejsze od komisowych, gwarantowane przebiegi, udokumentowana historia auta, zależy Im na zadowoleniu klienta. Jednym słowem uznałem, że oferta zachęca do kupna: bezpieczeństwem transakcji, pełną dokumentacją pojazdów, rękojmią (czyli brak ukrytych wad) i profesjonalną obsługą skierowaną w kierunku zadowolenia klienta. W moim odczuciu, nie jest to zgodne z prawdą.
    Bezpieczeństwo transakcji, owszem było. Zapłaciłem i wyjechałem samochodem. Pewne auto z pierwszej ręki – nie wiem. Dostałem dwie faktury, pewnie firma ma w tym jakiś cel, że sprzedaje samemu sobie. Kompletna dokumentacja – w moim przypadku kłamstwo. Ze względu na przebieg samochodu pierwsze kroki skierowałem do warsztatu celem wymiany paska rozrządu. I tu zaskoczenie: rozrząd był wymieniany. Jakieś ślady w dokumentach - żadne. Czyli skoro taka naprawa została zrobiona bez wpisów w dokumentacji, to co jeszcze potencjalnie mogłoby być zrobione.
    Rękojmia - fikcja. Zgłosiłem usterkę i firma nawet nie chciała spojrzeć na samochód. Od razu otrzymałem odpowiedź odmowną. Fragment odpowiedzi na moje zgłoszenie dotyczące usterki: „(…) Zgodnie z art. 559 kc, sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Oznacza to, że w myśl art. 559 kc sprzedawca odpowiada za wady (ich przyczyny) powstałe najpóźniej do chwili wydania rzeczy sprzedanej, co dotyczy zarówno sprzedaży rzeczy oznaczonych co do tożsamości, jak i sprzedaży rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku. (…) Nie zgłosili Państwo niesprawności dotyczących (…) w dniu wydania pojazdu, więc wskazujemy, że w dniu wydania usterki te nie występowały”. Firma nawet nie zadała sobie trudu, żebym podjechał gdzieś to jakiegoś warsztatu i ktoś by ocenił, czy jest to wada eksploatacyjna wynikła po zakupie, czy może jednak ja mam rację. Zaocznie stwierdzono i „zobaczono” i to wystarczy. Niestety spodziewałem się, że nic nie wskóram. Dlaczego? Ponieważ mój znajomy zakupił samochód w tej samej firmie i przy zmianie rozrządu wyszło, że silnik był naprawiany i ma pęknięty blok. Jemu również oddalono roszczenia. Moją usterkę usunąłem samodzielnie. Po kilku dniach otrzymałem jednak kolejnego emaila, że mam się zgłosić do warsztatu. Po co? Na naprawę? Na oględziny? Nie wiem, nie napisano. Odpisałem, że naprawę już wykonałem we własnym zakresie i tak oto bez odpowiedzi sprawa się zakończyła.
    Podsumowując: Ja na pewno nie zakupię auta poleasingowego, a już na pewno nie w firmie Master 1. Nie mam prawa namawiać lub odradzać zakupu w tej Firmie. Pewnie jest wiele klientów zadowolonych, być może są osoby, które miały podobne problemy co ja. Trudno stwierdzić jaka jest skala, ponieważ firma ma zablokowane dodawanie opinii na profilu na FB – pewnie jest jakiś powód – a to mogłoby pokazać prawdę. Ja tylko opisałem swój przypadek, zgodnie z prawdą, a każdy ma prawo do własnej oceny tej sytuacji. Szkoda tylko, że znowu okazałem się być naiwną osobą, która uwierzyła. Szczerze nie życzę nikomu, nawet firmie Master 1, aby w innej sytuacji życiowej kogoś tak potraktowano, jak mnie potraktowano.

    OdpowiedzUsuń
  4. Master1 to Masterlease. Mnie jakoś nie dziwią twoje problemy. Sam nie skorzystałem z oferty tej firmy, więc nie mogę się o nich wypowiadać, ale oferta była droga w stosunku do innych.

    OdpowiedzUsuń
  5. W komentarzach same negatywy. Dziękuję za informacje!

    OdpowiedzUsuń