[Promocje bankowe i nowe opinie 2021]

Masterlease [Opinie] Czy to dobry leasing na samochód?

Masterlease był do niedawna uznawany za jednego z liderów w branży leasingu samochodów wśród marek nie związanych z bankami, ale co ciekawe nie za dużo opinii o tej firmie można znaleźć w sieci. Może nie stosowali tak zwanego marketingu szeptanego, polegającego na pisaniu w Internecie pozytywnych opinii, a jeśli stosowali, to raczej mało intensywnie. Tak, niestety sporo pozytywnych opinii w sieci piszą marketingowcy. Zwykle to widać, że opinia jest naciągana i zbyt pochlebna, ale nie zawsze. Dlatego trzeba sobie wziąć nawiać na opinie klientów. Podobnie jest w przypadku opinii negatywnych, które piszą sfrustrowani, wkurzeni ludzie, podczas gdy wina niejednokrotnie leży po ich stronie.

Masterlease Nasza ocena: 3 na 5 3 star Dowiedz się dlaczego...

Masterlease przede wszystkim w 2019 roku został przejęty przez PKO, nie oznacza to jednak, że oferta tych dwóch marek będzie podobna. Zarówno marka Masterlease jak i oferta mają na razie pozostać takie jak były. PKO zapowiedziało, że marka Masterlease zostaje bez zmian (przynajmniej na razie). Nie będą też w najbliższym czasie integrować ofert, ponieważ oferta Masterlease nie jest bezpośrednio konkurencyjna dla oferty PKO, które koncentruje się bardziej na samochodach osobowych, podczas gdy Masterlease na samochodach dostawczych i flocie, najmie i autach używanych. Aktualizacja: Po publikacji tego artykułu odezwał się do nas przedstawiciel Masterlease (widać monitorują opinie i dbają o PR). Bardzo miła Pani udzieliła mi dodatkowych informacji. Mianowicie - PKO Leasing obecnie obsługuje leasing finansowy (samochody, maszyny etc.), a Masterlease specjalizuje się samochodach do 3,5 tony w produktach CFM, czyli wynajmie długoterminowym i leasingu z serwisem, na abonament. Docelowo Masterlease ma być centrum kompetencyjnym CFM w Grupie Kapitałowej PKO Banku Polskiego.

Aczkolwiek obecnie w Masterlease oczywiście również można wziąć leasing na samochód osobowy. Pytanie czy warto... ale o tym za chwilę.

Masterlease nie jest zbyt elastyczną firmą leasingową - oferta obejmuje jedynie leasing samochodowy, nie możemy tam niestety wziąć w leasing maszyn, komputerów itp. W przypadku leasingu samochodów Masterlease obsługuje małe, średnie i duże firmy, korporacje itp. Jest to dosyć profesjonalna firma leasingowa.

Opinie klientów

Jak już wspomnieliśmy, Masterlease nie za bardzo stosował techniki marketingu szeptanego, dlatego nie trzeba przedzierać się przez dziesiątki opinii jaka to najlepsza super firma, przez co łatwiej dotrzeć do konstruktywnych wypowiedzi. Nie znaczy to, że Masterlease nie robił w ogóle nic w kwestii opinii internetowych i własnej reputacji, bowiem można znaleźć na forach internetowych odpowiedzi przedstawiciela Masterleas odnoszące się do różnego rodzaju zarzutów i wyrzutów w negatywnych opiniach o Maselease. Należy tu zaznaczyć, że negatywne opinie można spotkać o dosłownie każdej firmie leasingowej. Sytuacja, o której wspominamy dotyczyła akurat czasu oczekiwania na decyzję ubezpieczyciela.

Co najczęściej na minus? Czyli główne wady tego leasingu w opiniach klientów.

  • Cena, koszty leasingu
  • Kontakt z BOK i w ogóle kontakt
  • Trudności w przypadku kolizji i napraw

Oczywiście nie jest to regułą, bo jest też sporo dobrych opinii, a w takich kwestiach jak kontakt są za równo pozytywne opinie jak i negatywne, także jak to w przypadku leasingu zwykle bywa, wszystko jest kwestią indywidualną. Z kolei w takich kwestiach jak kolizje i naprawy ludzie już zwykle z założenia są poirytowani oczekiwaniem i formalnościami. Można też trafić na opinie wieloletnich klientów Masterlease, którzy są bardzo zadowoleni.

Jak to było w naszym przypadku?

Nie braliśmy tam samochodu w leasing więc nie możemy się wypowiedzieć o jakości obsługi i współpracy z Masterlease i w tej kwestii bazujemy jedynie na opiniach znalezionych w Internecie, ale oczywiście o ofertę poprosiliśmy. No cóż, w przeciwieństwie do innych firm Masterlease po zostawieniu danych w formularzu kontaktowym zadzwonił dość późno, gdy już mieliśmy oferty od kilku innych firm leasingowych. Ich oferta była jedną z najdroższych jakie dostaliśmy, także to skreśliło Masterlease już na przedbiegach i nie kontynuowaliśmy negocjacji, a w zasadzie nawet do nich nie podeszliśmy, bo oferta Masterlease nie leżała nawet blisko tych najbardziej konkurencyjnych (Te znajdziesz w dalszej części artykułu, już za chwilę). Nie wiem jak i czy PKO wpłynie na Masterlease, ale na razie firma nie należy do tanich.

Należy jednak pamiętać, że każdy leasing to przypadek indywidualny...

Pamiętaj zawsze porównaj kilka ofert, negocjuj i wykorzystaj prosty trick

W przypadku leasingu zwykle w grę wchodzi dłuższa współpraca i spore pieniądze dlatego warto porównać kilka ofert. Mało tego, cenę można jeszcze zbić - firmom leasingowym bardzo zależy na kliencie, dlatego są wstanie sporo zejść z pierwotnej oferty. Standardowo jednak doradca nie ma zbyt dużych możliwości negocjowania, zmienia się to jednak gdy dostaje od nas inną ofertę. Wtedy ma "podkładkę" dla przełożonego dlaczego aż tyle obniżył. Trick jest bardzo prosty - wystarczy poprosić o przygotowanie ofert w kilku tanich firmach, wybrać tę najtańszą i przesłać do leasingu, który nas interesuje. Zwykle dostaniemy wtedy zbliżoną i jeszcze atrakcyjniejszą kontrofertę. Można też najtańszą ofertę wysłać do wielu firm, z którym nawiązaliśmy kontakt i sprawdzić, która najbardziej nam obniży swoją dotychczasową ofertę.

Dzisiaj robi się to bardzo łatwo i szybko, przez Internet - nie trzeba nigdzie chodzić, dzwonić, wyczekiwać na infoliniach i przedzierać się przez maszyny. Zostawimy dane w formularzu kontaktowym, a konsultant dzwoni już do nas przygotowany i po krótkiej rozmowie polegającej na sprecyzowaniu naszych oczekiwań przysyła nam ofertę. Warto, bo nie kosztuje nas to wiele zachodu, a możemy sporo zaoszczędzić wysyłając najtańszą ofertę i prosząc o kontrofertę. Podobnie robi się z ubezpieczeniem, szczególnie jak przychodzi nam za wysokie naszym zdaniem, a jest to częste zjawisko przy leasingach.

Gdzie warto poprosić o ofertę - najlepsze firmy

Na pewno warto poprosić o ofertę w EFL - Europejski Fundusz Leasingowy Leasing banku Credit Agricole.

Ma ogólnie bardzo dobre opinie - uznawany za jeden z najlepszych i najtańszych leasingów. Ma też najlepsze opinie w Internecie i jest najczęściej polecany na forach motoryzacyjnych. Dla naszego przypadku oferta EFL też była jedną z najlepszych - lepsza od oferty brokera. W twoim przypadku nie koniecznie będzie tak samo, ale na pewno warto sprawdzić - chociażby dla samego porównania, czy pod ewentualne negocjacje. (Zostawiamy dane kontaktowe i czekamy na telefon. W formularzu możemy wprowadzić wstępne parametry leasingu - np. markę auta, wartość, czas leasingu, wkład własny itp. - ułatwia to potem rozmowę i przygotowanie oferty):

Według mnie jeden z najlepszych leasingów.



Nic nas to nie kosztuje, poza chwilą czasu poświęconą na 3 min rozmowy w celu podania naszych oczekiwań i parametrów leasingu. Na żadną z ofert nie musimy się decydować, a możemy użyć ich do negocjacji. Zyskać można za to sporo, a jak się przekonacie różnice w ofertach na ten sam samochód, czy inną rzecz, mogą być bardzo duże.

Jak zwykle zachęcam Was do dyskusji w komentarzach.

Powrót do góry:
Jesteś tu:
AntyhaczykFinanse[ Leasing ] ⭐Masterlease Leasing Samochodów [Opinie]

Opinie na forum oraz Wasze pytania o warunki, opłaty, promocje itp:
26 komentarzy

Proszę nie przedstawiać się jako nazwy domen / portali. Zanim wyślesz komentarz przeczytaj co napisałeś. Można publikować komentarze jako anonim, ale prosimy o przedstawianie się chociaż imeniem - ułatwia to komunikację.
Komentarze są wyłącznie prywatnymi opiniami internautów. Administaor nie ponosi odpowiedzialności za opinie i komenatrze czytelników. Treści niezgodne z prawem i zasadmi moralnymi, obraźliwe oraz komenatrze ze słowem kluczowym zamiast nazwy nie będą publikowane. Będziemy szczególnie wdzięczni za opinie kleintów banków i innych instytucji.

  1. W Masterlease bardzo długo czekałem na kontakt, potem równie długo na ofertę, która nie była nawet w pierwszej 5-tce. Właściwie dostałem ją gdy już miałem wybrany inny leasing. Także odpuściłem ich sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie polecam. Współpracowaliśmy wiele lat, bez najmniejszego problemu. Po wzięciu jednego leasing wyszło, że część została uszkodzona najprawdopodobniej na ich placu. Z uporem godnym lepszej sprawy bronili swego stanowiska, myląc przy tym bardzo daty i fakty. Mało profesjonalna obsługa tej reklamacji poskutkowała tym, że przy następnej okazji dwa razy się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli ktoś jest laikiem motoryzacyjnym (tak jak ja), do tego „biedakiem” (tak jak ja) i ma odwieczny problem jaki samochód używany wybrać (tak jak ja) to próbuje sobie w logiczny sposób znaleźć rozwiązanie, jak się zabrać do tematu. Logika mówi: nie kupię z ogłoszenia, bo nie wiem na co trafię. Nie kupię od handlarza, bo tam oszukują (utarta, być może niesłusznie opinia). Żaden znajomy nie ma nic do sprzedania. Nie ściągnę z zagranicy, bo nie wiem komu zaufać. Używane z salonu, najczęściej te najlepsze schodzą jak ciepłe bułeczki i zostają te, których nikt już nie chce. I wtedy pojawia się światełko w tunelu, aby kupić sprawdzone używane auto poleasingowe. Może nie idealne, ale bynajmniej wiem co kupuję.
    I w ten oto sposób trafiłem na firmę Master 1. Jak można przeczytać na oficjalnej stronie: auta z polskich salonów, rękojmia na każdy samochód, samochody z pierwszej ręki, tańsze od nowych i pewniejsze od komisowych, gwarantowane przebiegi, udokumentowana historia auta, zależy Im na zadowoleniu klienta. Jednym słowem uznałem, że oferta zachęca do kupna: bezpieczeństwem transakcji, pełną dokumentacją pojazdów, rękojmią (czyli brak ukrytych wad) i profesjonalną obsługą skierowaną w kierunku zadowolenia klienta. W moim odczuciu, nie jest to zgodne z prawdą.
    Bezpieczeństwo transakcji, owszem było. Zapłaciłem i wyjechałem samochodem. Pewne auto z pierwszej ręki – nie wiem. Dostałem dwie faktury, pewnie firma ma w tym jakiś cel, że sprzedaje samemu sobie. Kompletna dokumentacja – w moim przypadku kłamstwo. Ze względu na przebieg samochodu pierwsze kroki skierowałem do warsztatu celem wymiany paska rozrządu. I tu zaskoczenie: rozrząd był wymieniany. Jakieś ślady w dokumentach - żadne. Czyli skoro taka naprawa została zrobiona bez wpisów w dokumentacji, to co jeszcze potencjalnie mogłoby być zrobione.
    Rękojmia - fikcja. Zgłosiłem usterkę i firma nawet nie chciała spojrzeć na samochód. Od razu otrzymałem odpowiedź odmowną. Fragment odpowiedzi na moje zgłoszenie dotyczące usterki: „(…) Zgodnie z art. 559 kc, sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Oznacza to, że w myśl art. 559 kc sprzedawca odpowiada za wady (ich przyczyny) powstałe najpóźniej do chwili wydania rzeczy sprzedanej, co dotyczy zarówno sprzedaży rzeczy oznaczonych co do tożsamości, jak i sprzedaży rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku. (…) Nie zgłosili Państwo niesprawności dotyczących (…) w dniu wydania pojazdu, więc wskazujemy, że w dniu wydania usterki te nie występowały”. Firma nawet nie zadała sobie trudu, żebym podjechał gdzieś to jakiegoś warsztatu i ktoś by ocenił, czy jest to wada eksploatacyjna wynikła po zakupie, czy może jednak ja mam rację. Zaocznie stwierdzono i „zobaczono” i to wystarczy. Niestety spodziewałem się, że nic nie wskóram. Dlaczego? Ponieważ mój znajomy zakupił samochód w tej samej firmie i przy zmianie rozrządu wyszło, że silnik był naprawiany i ma pęknięty blok. Jemu również oddalono roszczenia. Moją usterkę usunąłem samodzielnie. Po kilku dniach otrzymałem jednak kolejnego emaila, że mam się zgłosić do warsztatu. Po co? Na naprawę? Na oględziny? Nie wiem, nie napisano. Odpisałem, że naprawę już wykonałem we własnym zakresie i tak oto bez odpowiedzi sprawa się zakończyła.
    Podsumowując: Ja na pewno nie zakupię auta poleasingowego, a już na pewno nie w firmie Master 1. Nie mam prawa namawiać lub odradzać zakupu w tej Firmie. Pewnie jest wiele klientów zadowolonych, być może są osoby, które miały podobne problemy co ja. Trudno stwierdzić jaka jest skala, ponieważ firma ma zablokowane dodawanie opinii na profilu na FB – pewnie jest jakiś powód – a to mogłoby pokazać prawdę. Ja tylko opisałem swój przypadek, zgodnie z prawdą, a każdy ma prawo do własnej oceny tej sytuacji. Szkoda tylko, że znowu okazałem się być naiwną osobą, która uwierzyła. Szczerze nie życzę nikomu, nawet firmie Master 1, aby w innej sytuacji życiowej kogoś tak potraktowano, jak mnie potraktowano.

    OdpowiedzUsuń
  4. Master1 to Masterlease. Mnie jakoś nie dziwią twoje problemy. Sam nie skorzystałem z oferty tej firmy, więc nie mogę się o nich wypowiadać, ale oferta była droga w stosunku do innych.

    OdpowiedzUsuń
  5. W komentarzach same negatywy. Dziękuję za informacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy wpis! Bardzo przydatne informacje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety ogromnie zawiodłam się na grupie Masterlease. Zawiązanie umowy w Rzeszowskim oddziale i użytkowanie samochodu w leasingu w zasadzie na plus, gdyby pominąć, że przygotowanie dokumentów i ubezpieczenia trwało ponad tydzień a zapłatę za leasing należy wysyłać minimum 3 dni przed terminem, gdyż grupa przesyła te pieniądze z konta na konto zanim trafi na właściwe... to w zasadzie na plus. Problem pojawił się przy wcześniejszym wykupie auta. Oczywiście conajmniej 3 osoby zapewniały mnie na różnych etapach współpracy, że zawsze można wykupić wcześniej auto i to żaden problem. Czego się nie mówi, żeby złapać klienta, szkoda że w OWU jest zaznaczone, że użytkownik NIE MA PRAWA zrywać umowy wcześniej (tam można pisać wszystko no bo kto by to czytał - mój błąd) ale zapewnień było mnóstwo. Niestety, przyszły ciężkie czasy, COVID itd. i sytuacja zmusiła mnie do wcześniejszego wykupu auta i zakończenia leasingu. Skoro się da, to zostało tylko wniosek wypełnić i czekać... Dwa i pół tygodnia. Po kilku telefonach i wysłuchaniu wielu dłużących się minut czekania na konsultanta dowiedziałam się, że... trzeba czekać. Gdy tylko dostałam odpowiedź, wpadłam na pierwszą ścianę, oczywiście okazało się, że nie ma możliwości wykupienia pojazdu, bo prawo na to nie pozwala, bo im się nie opłaca - trudno powiedzieć skąd ten upór ale kolejne zapewnienie, że po spłacie 24 rat to już na pewno się uda... Jak tylko 24 rata została zapłacona, oczywiście z koniecznym wyprzedzeniem, należało wypełnić jeszcze raz ten sam wniosek i... czekać na odpowiedź dwa tygodnie bo urlopy, bo przyśpieszyć się nie da... Okazuje się, że w grupie, w której pracuje pewnie kilka set osób, gdy zabraknie jednej - machina staje. OK. Tym razem odpowiedź pozytywna. Kierownictwo grupy Masterlease w swojej łaskawości pozwala na wcześniejszy wykup auta, wraz z odsetkami, opłatą za wycenę pojazdu i karą za wcześniejsze zakończenie umowy (3 % wartości auta). OK, wiedziałam, na co się godzę. Ponieważ żyjemy w czasach szybkiego Internetu i ogólnej mobilności. Dokumenty podpisane, zeskanowane, przelew szybki + potwierdzenie przelewu, trafiło do grupy w ciągu kilku godzin. OK. muszą być oryginały - dobrze, kurier dostarczył je następnego dnia. Przelew - znowu z konta na konto - leciał 3 dni... Ponieważ bardzo zależało mi na czasie - co zaznaczałam osobie prowadzącej - prosiłam o jak najszybsze wystawienie faktury i wysłanie dokumentów. Poszło prawie sprawnie - poza podaniem zmyślonego numeru przesyłki i zapewnieniem, że dokumenty już zostały nadane... Dostarczenie dokumentów zajęło kolejne - z weekendem - 6 dni. Jeśli ma ktoś dużo czasu na oczekiwanie na konsultanta i cierpliwości na oczekiwanie na otrzymanie odpowiedzi lub dokumentów - to polecam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałem Leasing konsumencki dla osoby prywatnej. W umowie jest haczyk: Opłata miesięczna jest obniżona w promocji o X zł, ale jak umowa będzie rozwiązana, to muszę dopłacić ta promocyjna obniżkę razy ilość miesięcy. Auto zostało skradzione, a Masterlease każe mi płacić kilka tysięcy extra! To zwykle naciąganie klientów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałem bardzo kontrowersyjne negatywne doświadczenia z tą firmą przy wcześniejszym rozwiązywaniu kontraktu z mojej inicjatywy. Najważniejsze są złe procesy między działami, wymagają czasu, aby wziąć więcej pieniędzy od klienta. Radzę bardzo uważać z tą firmą i uważnie przeczytać umowę przed podpisaniem. Możesz nie ponosić wysokich kosztów, ale bardzo zepsują twoje nerwy w nietypowych, konkretnych przypadkach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałem od nich Opla Astrę i byłem zadowolony. Obecnie mam Passata i jestem nie zadowolony, jest to ostatni samochód, który kupiłem z Masterlease. Samochód podpicowany do sprzedaży. Rysy na lakierze pozacierane kredką do lakieru, wyszły po kilku myciach. Sprzedawca wprowadził mnie w błąd przy sprzedaży tzn. miałem mieć od nich ubezpieczenie na rok AC/OC a kazało się, że umowa na ubezpieczenie na 4 lata i skoro podpisałem umowę to muszę płacić. Płacę 4300 zł za OC/AC za 5 letniego Passata he he. Bardzo tanie ubezpieczenia mają w Masterlease. Dla przykładu mam też nowego Qashqaja i za OC/AC na rok 2200 zł. Na pytanie dlaczego jest taka "bandycka" stawka nikt nie raczy odpowiedzieć. Próby kontaktu i załatwienia sprawy nie przynoszą rezultatów. Sprzedawca już u nich nie pracuje to jest odpowiedź z Masterlease. Żeby się czegoś dowiedzieć trzeba wisieć na infolinii godzinami i pisać maile, na które odpowiedź zajmuje Masterlease dwa tygodnie. Generalnie zgodzę się z panującymi opiniami w internecie, jakość Masterlease się drastycznie obniżyła. Firma jest nastawiona na maksymalnie zdarcie pieniędzy z klienta. Samochody podpicowane do sprzedaży. Są mili do czasu podpisania umowy, a potem mają cię gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
  11. UWAGA!!! W ofercie leasingu koszt ubezpieczenia 4159 zł, po podpisaniu umowy faktura za ubezpieczenie 9760 zł. Złodziejskie praktyki są w tym dziadostwie na porządku dziennym i ciężko jest z komunikacja nie mówiąc już o rezygnacji

    OdpowiedzUsuń
  12. Sprzedali auto podobno sprawdzone przez eksperta z DEKRA, a okazało się, że było rozbite i poskładane na trytytki i w dodatku na zimowych oponach w sierpniu. Auto od tygodnia stoi rozebrane w warsztacie, a przedstawiciele tej dziadowskiej firmy, nie odpowiadają na wiadomości z coraz to dłuższą listą rzeczy do naprawy w aucie. Sprzedają gorsze szroty niż auto-komis przy drodze. Usterki były zgłoszone dwa dni po odbiorze auta tj. 29 sierpnia i mimo wielu zgłoszeń jest brak reakcji ze strony leasingu. Nie odpisują na zgłoszenia i nie odpowiadają na e-mail. Będzie dobry materiał dla TVN Turbo.

    OdpowiedzUsuń
  13. W 2016 roku kupiłem w Master1 w Gdyni auto poleasingowe. "Bezwypadkowe z pełną historią" W 2020 roku kiedy oddawałem auto w rozliczeniu okazało się, że auto było w całości lakierowane I jest na nim sporo szpachli. Przestrzegam, nieuczciwych sprzedawców jednak jeszcze mamy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałem okazję sprawdzić jak działa Masterlease i Master 1 w Krakowie. Ostrzegam!!! i potwierdzam, że trzeba ich omijać i olewać, tak jak oni klientów. A jak dojdzie do kontaktu, to przyjść z fachowcem i prawnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fv na najem (pierwsza rata + dostawa pod drzwi (300 netto) i 5 procent wpłaty. Rok samochodu 2019 w ofercie, że od ręki jak się okazuje pojawiają się na drugi dzień problemy. Trzeba czekać na zakup i wymianę opon. Wszystko może trwać nawet 2 tygodnie. Na początku kontaktuje się P M później jakaś inna. Nie wiem czy do końca roku będę mieć ten samochód. Bardzo dziwna firma mam tylko nadzieję, że to tylko początek współpracy jest taki nijaki, a później będzie lepiej. Może to naiwność, a może druga szansa dla tej firmy, bo zamierzam odstąpić od umowy, jeśli nie dostanę samochodu do 18 grudnia tego roku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Opłacona fv 09-12-2020 w opisie samochód od ręki i zaczęło się. Samochód przy wypełnianiu ankiety miał być dostarczony 16-12-2020. 10 grudnia kontakt, że odbiór się opóźni nawet o 14 dni. W tym tygodniu nie ma możliwości kontaktu z P M tylko z jakąś inną. We wniosku o użyczenie samochodu (biorę samochód na wynajem na firmę siostry) inny numer rej. i Vin niż w wybranym samochodzie. Totalna porażka. Ile trzeba czekać na dostarczenie samochodu z 2019? Ciągle jakieś wymówki. Najpierw, że trzeba wymienić opony z letnich na zimowe i mogą być kolejki. Tak serio to co mnie to interesuję. Nie wiem czy do końca roku dostanę ten samochód.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie informacje jak najbardziej przydatne. Warto było tutaj zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam, nie polecam czekam na auto już ponad 3 tygodnie, wpłacone pieniądze pierwsza rata druga trzecia, i czekam, ubezpieczenie itp. Teraz już prawnik idzie w ruch i zachęcam do korzystania z prawnika.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja również nie polecam tej firmy. Przez ostatnie lata mieliśmy w firmie ok. 100 aut osobowych, nigdy nie było z żadnym leasingodawcą problemu. Jak również my wywiązywaliśmy się z podpisanej umowy. 3 lata temu trafiliśmy na Masterlease. Już po miesiącu okazało się, że naliczane są jakieś dodatkowe koszty, o których nigdzie nie było mowy. Apogeum całej sytuacji wynikło wówczas, gdy skradziono auto. Pozostała nam ostatnia rata do zapłaty. W czerwcu 2020 r. auto zostało skradzione. Policja umorzyła sprawę po 10 dniach. Wystąpiliśmy do firmy o rozliczenie szkody całkowitej. Chciałam tylko dodać, że w dniu kradzieży auta Masterlease został przez nas o tym fakcie powiadomiony, jak również wypełniliśmy wszystkie stosowne dokumenty. Tak jak sobie życzyli. Na dzień dzisiejszy tj. 2 marca 2021 r. nie zostało nam jeszcze wypłacone odszkodowanie / oczywiście płaciliśmy GAP/. Kwota odszkodowania przekracza 80000 zł. Niekompetentni pracownicy, kłamstwo goni kłamstwo pan dyrektor od listopada podpisuje druk z wypłatą pieniędzy. Firma nie reaguje na nasze e-maile, jak również pisma skierowane drogą pocztową. Na początku listopada wysłaliśmy wezwanie do zapłaty na pełną kwotę. Niestety dalej cisza. Pozostaje już tylko sąd... Jeszcze raz nie polecam tej firmy jeżeli chcesz tracić czas, rozmawiać z nieogarniętymi pracownikami / pod warunkiem że się dodzwonisz / to takie coś tylko w MASTERLEASE

    OdpowiedzUsuń
  20. Masterlease call center zoptymalizowany pod konsultantów, niewygodny dla klientów. Dzwonisz, w call center wysłuchujesz komunikatu o trosce o Twoje bezpieczeństwo, potem wybierasz numerycznie najbardziej odpowiadającą opcję do Twojego problemu. Ok - przez następne 1..10 minut (w zależności od pory dnia) słuchasz kretyńskiej muzyczki. Zgłasza się konsultant. Musisz mu podać numer rejestracyjny pojazdu. Konsultant zadaje kilka pytań weryfikując Twoją tożsamość. Tłumaczysz mu z czym dzwonisz. Jaciepier... Konsultant mówi: "przełączę Pana do innego działu, bo to ich specjalizacja" Przez następne 1..10 minut (w zależności od pory dnia) słuchasz kretyńskiej muzyczki. Zgłasza się konsultant. Tłumaczysz mu od nowa z czym dzwonisz. Musisz mu podać numer rejestracyjny pojazdu. Konsultant wysyła Cię do jakiegoś warsztatu, a jak prosisz, żeby nie za daleko, to dyktuje Ci adresy kilku warsztatów i na cito musisz wybrać najbardziej odpowiadający (oczywiście znasz adresy na pamięć?). Umawiasz się z warsztatem, tłumacząc wszystko od nowa. itd. MM Cars Rental- dzwonisz bezpośrednio na komórę do agenta, który sprzedawał Ci umowę i obsługuje Twoje auto OD SAMEGO POCZĄTKU. Jak nie może odebrać, oddzwania w 5 minut. Agent mówi do Ciebie po imieniu. Wie jakim jeździsz autem, NIE PYTA O "NIEZBĘDNE" DANE. Typu: "dzień dobry Panie Andrzeju, jak się jeździ naszym Hyundajem?" Mówisz: "fajnie, ale tu mi się takie coś zaświeciło" - Agent: nie ma problemu, zaraz do Pana zadzwoni warsztat. Szukamy blisko zamieszkania, tak? Za chwilę dzwoni warsztat (warsztat: "Pan od tego Hyundaya gdzie trzeba zrobić przegląd?") - KONIEC.

    OdpowiedzUsuń
  21. Umowa Masterlease: nieprzyjazna. Niby wszystko jest, ale ważne rzeczy są poukrywane, np. umowę zawierasz poprzez jeden portal: online.masterlease.pl. Faktury sprawdzasz w drugim: emasterlease.pl (pierwszą ratę przeoczyłem, bo czekałem np. na maila i nie wiedziałem, że mam założyć konto w tym drugim, chyba windykacja mi potem napisała, że istnieje coś takiego).

    Umowa niewyraźnie mówi w jakimś zdaniu wielokrotnie złożonym, że przeglądy tech. są w obowiązkach wynajmującego, ale jest też wzmianka o "Poradniku Kierowcy", którego kopii ani linka nie otrzymałem. Po wygooglowaniu okazało się, że terminów mam pilnować sam i zgłaszać to w usłużnie callcenter. Jak przeoczysz i wynikną z tego jakieś problemy (np. nadmierne zużycie części), koszty pokrywasz sam.

    W umowie nie ma zakazu palenia w aucie! Skutek: jak jesteś niepalący, masz przewalone - nakręcisz się na jakieś auto, zapomnisz spytać, podstawią Ci wędzarnię. Oczywiście możesz to potem odkręcać, że nie chcesz, itd. ale ile czasu, nerwów i uwagi na to zmarnujesz? Jak zapytasz, to się okazuje, że co 3 auto "ma lekki zapach tytoniu", i nie wiesz do końca, co sprzedawca ma na myśli (do mnie przyjechał samochód z wywieszonymi 2 "Wunderbaumami" aż szczypało w oczy od sumy smrodów...) MM Cars Rental: - prosta, najważniejsze informacje są na wierzchu, np.: zakaz palenia, albo pokrycie kosztów prania tapicerki. Faktury przychodzą mailowo, nie trzeba pamiętać o odwiedzaniu portalu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Master1 - generalnie nie polecam. Kupiłem u nich auto używane poleasingowe. Przez większość pracy zawodowej korzystam służbowo z aut leasingowych. Ponad 10 lat temu nawet z Masterlease. Jako, że jestem laikiem samochodowym, nie mam znajomych mechaników, itp. zdecydowałem się na nieźle wyposażony samochód z Master1, do jazdy "koło komina" jako dodatkowy samochód prywatny. Historia pojazdu podstawowa, z serwisami co i kiedy, lakier, przebieg, opony, itd. Do tego rejkojmia. I tutaj nadarzyła się okazja jak działa rejkojmia. Padło sprzęgło. Zgłosiłem reklamację i skierowali pojazd do weryfikacji. Naprawiono sprzęgło. Ok, czyli działa. Miesiąc później, jak to mówią nieszczęścia chodzą parami - padł układ wspomagania. Standardowa procedura - zgłoszenie reklamacji i odmowa... Pismo na zasadzie kopiuj wklej, bez żadnej weryfikacji stwierdzono, że to usterka powstała z eksploatacji, że nie zgłaszałem wady w dniu zakupu, że samochód 4.5 letni i z takim przebiegiem to się psuje w wyniku eksploatacji. Do tego wspomnieli o jakiejś opinii DEKRA w ramach przygotowaniu samochodu do sprzedaży, nie załączając jej. Plus farmazony w oparciu o wyrok sądu z 1981 r, z przed 40 lat, kiedy był inny ustrój Państwa, inna sytuacja rynkowa. Chyba, że w nawiązaniu do obecnej sytuacji politycznej to znów mamy PRL. Generalnie odwal się, jesteś jeleniem i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkich zainteresowanych leasingiem w Masterlease przestrzegam zwłaszcza przed zakupem samochodów poleasingowych. Zwłaszcza BMW - są to samochody bardzo wyeksploatowane. Master nie ma pojęcia z braku rzetelnej weryfikacji jak bardzo i klient, który daje się naciągnąć ponosi ogromne koszty. W moim przypadku była to wymiana silnika, który nadawał się tylko do wymiany po 210 tys km /zapomnijcie o trwałych silnikach BMW/ Koszt ok 15 tys zł. Wcześniej wymiana pompki chłodzącej płynu ponad 1.5 zł. Na koniec sprytna zagrywka i podział na 2 faktury. Jedna za ponadnormatywne zużycie pojazdu /dziwne, że ponadnormatywnie nie był zużyty silnik przy zawarciu umowy/ i druga za nadprzebieg. Od wszystkiego umywają ręce powołując się na rzekome opinie prawne odnośnie rękojmi na samochód. Wiadomo wszystko musi zapłacić klient, żeby samochód musiał być sprawny. Generalnie wszystkim odradzam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Przestrzegam. Jestem konsultantem windykacyjnym w wielu firmach leasingowych, ale z tą mam najgorsze doświadczenia. Potrafią wypowiedzieć umowę nawet przy zaległości 1,5 raty i zabrać pojazd. Brak wyrozumiałości przy obecnej pandemii. Kontakt z osobą z kontroli umów jednostronny i zdecydowany na nie, a nawet pogłębiający problem. We większości firm chęć współpracy obustronna, 20 lat doświadczenia. Odradzam z powodu braku chęci pozytywnego myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  25. hmm, @Anonimowy piszesz, że jesteś konsultantem od windykacji, ale twój komentarz brzmi trochę bardziej jak złość klienta, który miał opóźnienia spłat, a firma nie chce się dogadać. Nic nie insynuuję...

    OdpowiedzUsuń
  26. Czyli idąc tym tropem złość jest uzasadniona, bo widzę jak inni podchodzą do klienta i szczerze polecam wszystkie inne firmy, bo nigdy nie wiadomo kiedy noga się powinie. W tej firmie jak prosisz o pomoc przy 1,5 raty zaległości dostajesz kopa w tyłek wypowiedzenie umowy i możliwość wznowienia za kolejne 1500. Pomoc jak się patrzy.

    OdpowiedzUsuń